Piłka ręczna

MŚ 2017: Fatalna druga połowa i pierwsza...

Już przed spotkaniem wiedzieliśmy, że broniące tytuł Norweżki będą pewniakiem do triumfu w meczu trzeciej kolejki fazy grupowej z reprezentacją Polski. Podopieczne trenera Thorira Hergeirssona od początku zyskały przewagę i stopniowo ją powiększały. Już po pięciu minutach było 1:4, a nasze reprezentantki ani razu nie zbliżyły się nawet do rozpędzonych rywalek.

Dystans udało się trzymać do momentu, gdy skutecznie rzuty karne egzekwowała Karolina Kudłacz-Gloc. Gdy Katrina Lunde zatrzymała ją po raz pierwszy, skuteczność naszych reprezentantek się załamała. Bramkarka Norwegii trzymała skuteczność obron na poziomie 40-kilku procent, co skutecznie wybijało nasze zawodniczki z rytmu. Często traciliśmy piłkę rozgrywając ją bez tempa przed polem karnym Norweżek, a przeciwniczki potrafiły w kilka sekund znaleźć się pod bramką bezradnej Weroniki Gawlik.

Norwegia grała niezwykle skutecznie i widowiskowo, utrzymując skuteczność w ataku na poziomie 58%. Biało-Czerwone nie mogły utrzymać znakomitego poziomu faworytek imprezy z mizerną skutecznością 34%… Najskuteczniejsza po naszej stronie była Aleksandra Zych (4 bramki), jednak brakowało nam bramek ze skrzydeł. Po drugiej stronie najskuteczniejsza była Veronica Kristiansen - 6 goli, jednak ciężar zdobywania bramek wśród naszych rywalek brało na siebie wiele z nich.

Reprezentacja Polski po trzech grupowych meczach ma już dwie porażki, jednak przegraną z Norwegią trzeba było kalkulować jeszcze przed turniejem. Najbardziej kluczowe będzie spotkanie z Węgrami. Norwegia z kompletem punktów prowadzi w "polskiej" grupie.

 

Adrianna Płaczek skomentowała po meczu, że była to "lekcja piłki ręcznej". "Dałyśmy z siebie wszystko, jednak musimy wyciągnąć lekcję z tak wysokiej porażki". Biało-Czerwone po raz pierwszy w historii straciły 35 bramek, ustanawiając przykry rekord.

 

Polska - Norwegia 20:35 (11:18)

 

Polska: Weronika Gawlik, Adrianna Płaczek - Aleksandra Zych 4, Karolina Kudłacz-Gloc 3, Kinga Grzyb 3, Joanna Drabik 2, Katarzyna Janiszewska 2, Sylwia Lisewska 2, Joanna Szarawaga 2, Kinga Achruk 1, Romana Roszak 1, Monika Kobylińska, Daria Zawistowska, Joanna Kozłowska, Ewa Urtnowska, Adrianna Górna

 

Norwegia: Karl Aalvik Grimsbo, Katrine Lunde – Veronica Egebakken Kristiansen 6, Stine Bredal Oftedal 5, Stine Ruscetta Skogrand 4, Nora Mork 4, Sanna Charlotte Solberg 4, Camilla Herrem 3, Kari Brattset 3, Vilde Mortensen Ingstad 2, Amanda Kurtovic 2, Helene Gigstad Fauske 1, Marit Rosberg Jacobsen 1, Emilie Christensen

Norwegia
Polska
35:20
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z trzeciego grupowego meczu reprezentantek Polski na MŚ 2017!

Biało-Czerwone za chwile wysłuchają hymnów i zaczynamy spotkanie z Norwegią!

Przy piłce reprezentantki Norwegii, zaczynamy!

Pierwsza akcja Norwegii rozegrana przez obrotową Brattset, która otwiera wynik skuteczną akcją!

Nasze rozgrywające zamieniły się pozycjami, a w przebojowy sposób pod bramkę rywalem wjechała Karolina Kudłacz-Gloc, remis!

Z rzutu karnego dla naszych rywalek rzuca Mork.

Polki tracą piłkę przez sygnalizację pry pasywnej, a Norwegia po dynamicznej akcji dostaje kolejny rzut karny. Faulowana była Kristiansen, ale z dziewięciu metrów pomyliła się Mork! Kapitalna parada Gawlik!

Po raz kolejny tracimy posiadanie, a Norweżki fenomenalnie rozprowadziły kontrę do prawego skrzydła. Tam bezbłędna była Skogrand. 3:1.

Doskonałe podanie rozprowadziło kolejny kontratak Norweżek, które znakomicie wymuszają błędy na Polkach. Minęło pięć minut, a my już mamy trzy bramki straty... 4:1.

Katarzyna Janiszewska zmniejsza stratę z dystansu! Chwilę później kolejna dobra interwencja Gawlik, ale wznowienie akcji przyniosło kolejną bramkę Mork... Polki mają dziś problem ze skutecznością, bowiem spudłowały kolejną próbę ze skrzydła.

Mnożą się błędy polskich szczypiornistek, a złą sytuację ratuje Gawlik. Norweżki działają jak prawdziwy kolektyw i znakomicie wyprowadzają kontrataki. W międzyczasie Polki na gola zamieniły pierwszy rzut karny.

Nasze zawodniczki są raz po raz powstrzymywane przez krótkowłosą Kristine Lunde, a spotkanie na razie ma szalone tempo. Trwa wymiana ciosów!

Rzut Kobylińskiej z dystansu nie trafił do siatki, a po drugiej stronie spotkania Biało-Czerwone postawiły skuteczny blok. Obie reprezentacje przemieszczają się w imponującym tempie, jednak trwa okres bez bramki.

Ciężko jest grać szybki atak przeciwko Norweżkom, które momentalnie kontrują. Kolejny gol z prawego skrzydła dynamicznej Skogrand, 9:4.

Fantastycznie rzucony rzut karny przez Kudłacz-Gloc! Efektowny lob gwiazdy reprezentacji Polski zmniejsza straty. 9:5.

Faulowana Joanna Drabik, a pewną egzekutorką rzutów karnych pozostaje Kudłacz-Gloc. Straty zmniejszone do trzech bramek, 9:6!

Aleksandra Zych efektownie trafiła z biodra! Po drugiej stronie jednak bezradna jest Weronika Pawlik, ostrzeliwana przez skuteczne rywalki... 11:7.

Marit Jacobsen pudłuje z kontrataku, a chwilę później mamy kolejny rzut karny. Tym razem jednak pomyliła się Kudłacz-Gloc, która próbowała znowu przelobować bramkarkę rywalek...

Swój rytm łapie Aleksandra Zych, która zmniejsza straty mocnym rzutem po koźle. Minutę wcześniej fantastycznie broniła Weronika Gawlik, jednak akcję później była bezradna na techniczną wkrętkę lewej skrzydłowej Norwegii. 13:8.

Rozbujała się Kristiansen, która trafiła swój trzeci rzut na pięć rzutów. Rozpędzone Norweżki nie pozostawiają wątpliwości, kto jest zespołem lepszym na parkiecie... 14:8.

Kolejna akcja do prawego skrzydła, gdzie jest znakomita Jacobsen. Polki zaś mają wiele strat i są bezradne w ofensywie.

Polki od paru minut bez bramki, co zbiega się z fantastyczną dyspozycją Lunde między słupkami i ofensywnym impasem naszych reprezentantek. Do przerwy mamy jeszcze cztery minuty, a Biało-Czerwone są nokautowane przez faworytki aż 16:8.

Kapitalny rzut Sylwii Lisiewskiej, jednak obraz spotkania się nie zmienia. Wciąż to Norwegia ma zdecydowaną przewagę na półmetku. 17:9.

Pierwszy gol Joanny Drabik, ale też bezbłędna odpowiedź Kurtovic z dystansu.

Rzut po koźle Aleksandry Zych i dobre interwencje Gawlik kończą pierwszą połowę spotkania! Polki są dużo gorsze od dynamicznych Norweżek, które gdy złapią rytm - są nie do zatrzymania. Czy wynik jest jeszcze do uratowania? Na półmetku przegrywamy aż siedmioma bramkami, 11:18.

Wracamy na parkiet w Bietigheim-Bissingen! Norweżki mają dużą przewagę, jak Polki zareagują na słabą pierwszą połowę?

Pierwsza akcja drugiej połowy i od razu brak pomysłu Biało-Czerwonych na sforsowanie defensywy rywalek. Tracimy piłkę w prosty sposób i rozpoczynamy drugą część gry od straty bramki po ataku pozycyjnym przyspieszonym w odpowiednim momencie. Z lewego skrzydła po raz pierwszy dzisiejszego wieczora trafiła Solberg. 19:11.

Aż 47% (9/19) skutecznych obron stojącej między słupkami Norwegii Lunde.

Dla Polski trafiały Drabik i Grzyb, jednak Norweżki na każde nasze trafienie odpowiadają... dwoma. Stracone gole działają na nasze rywalki jak płachta na byka, a ich kontrataki są wzorowe. To już 22:14.

Nie rzucamy bramek, a w rolę człowieka-orkiestry wciela się dziś Lunde. Bramkarka Norwegii nie dość, że wyłapuje rzuty Polek, to jeszcze w błyskawiczny sposób rozpoczyna kontrataki. 27:16.

Trwa egzekucja na naszej drużynie. Powiększa się gigantyczna już przewaga reprezentacji Norwegii, która raz po raz wychodzi z szybkimi atakami i kończy akcjami jeden na jeden.

Dopiero w 46. minucie dochodzi do pierwszego wykluczenia, gdy faulowana była nasza kapitan, Karolina Kudłacz-Gloc. Potężny upadek i zagrożenie urazu, jednak udało jej się szybko zebrać z parkietu. Rzut karny nie został jednak zamieniony na gola po tym, jak między słupkami Norwegii doszło do zmiany. Nie rzuciliśmy bramki od ponad pięciu minut. Wciąż 29:16.

Wreszcie gol! Trafia nasza rezerwowa Romana Roszak. 29:17.

Norweżki mają chwilowe problemy z trafieniem do siatki, a my zdobywamy jedną z pierwszych bramek z koła. Do siatki trafiła Joanna Szarawaga, 29:18.

Rywalki przekroczyły wreszcie barierę trzydziestu bramek po kilku minutach braku skuteczności, a my musimy zadowolić się dwudziestym golem. Adrianna Płaczek robi co może między słupkami, przed chwilą nasza bramkarka obroniła rzut karny. 30:20.

Norwegia wraca do "swojej gry" i kończy błyskawiczne ataki! Fantastyczny finisz Oftedal, 32:20.

Tracimy kolejne bramki, nie mogąc dojść do pozycji rzutowej. To prawdziwy nokaut, 20:34...

Koniec spotkania! Przegrywamy aż 20:35...

Dziękujemy za udział w relacji.