Jak relacjonuje portal autosport.com, przed ośmioma laty było 211 wyprzedzeń, ale wówczas nie było jeszcze DRS, czyli ruchomego tylnego skrzydła. Wprowadzenie tej technologii, z której korzystać można tylko jeśli ma się najwyżej sekundę straty do pojazdu jadącego z przodu, pozwoliło bolidom osiągać większe prędkości na prostych i podniosło statystykę wyprzedzeń.

 

Ostatni sezon był najgorszy w erze DRS, tj. od 2011 roku. Z kolei w 2016 zarejestrowano najlepszy wynik od 1980 roku, kiedy rozpoczęły się pomiary.

 

Najwięcej wyprzedzeń w sezonie 2017 było w Azerbejdżanie - łącznie 42. Z kolei najnudniejszy pod tym względem był wyścig w Soczi, kiedy jeden pojazd prześcignął drugi na trasie tylko raz.

 

Najczęściej wyprzedzał Australijczyk Daniel Ricciardo (Red Bull) - 43 razy. Trzynaście z tych manewrów wykonał podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii. Na torze Silverstone startował z 19. pozycji - za karę za nadprogramową wymianę skrzyni biegów i silnika, a zawody ukończył na piątym miejscu.

 

Kolejny sezon Formuły 1 rozpocznie się 25 marca 2018 roku. Odbędzie się wtedy wyścig o Grand Prix Australii w Melbourne. Szansę na starty w przyszłym roku wciąż ma Robert Kubica, który być może podpisze kontrakt z teamem Williams.