Ostovich to jedna z najbardziej atrakcyjnych zawodniczek mieszanych sztuk walki w dzisiejszych czasach, a to dla włodarzy UFC może być istotne. Oprócz aspektów sportowych, zawsze bowiem cenili umiejętność dobrego sprzedania swojego wizerunku w mediach. A to Amerykance może udać się całkiem nieźle.

 

Do tej pory w zawodowej karierze wiodło jej się ze zmiennym szczęściem: szybko trafiła do największej żeńskiej organizacji MMA - Invicta. Tam dwa razy wygrała i dwa razy przegrała, ale i tak otrzymała szansę na udział w programie The Ultimate Fighter 26 organizowanym przez UFC.

 

Dzięki temu mogła wystąpić na gali UFC. Już w pierwszej rundzie pojedynku z Karine Gevorgyan wygrała przez poddanie balachą.

 

Co teraz ją czeka? Fani na pewno będą śledzili jej kolejne ruchy.