Kapitan reprezentacji Polski szybko wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Już w 8. minucie "Lewy" pokonał z kilku metrów golkipera gości. W kolejnych akcjach piłkarze Bayernu rzadziej zagrywali do Polaka. Na kolejną dogodną okazję do strzelenia gola snajper musiał czekać do 93. minuty.

- Dostawałem zdecydowanie za mało podań. Gdyby koledzy częściej mi dogrywali, mógłbym strzelić więcej goli, co pozwoliłoby nam awansować z pierwszego miejsca w grupie - powiedział Lewandowski w pomeczowym wywiadzie dla niemieckiej gazety "Bild".

Monachijczycy wyszli z grupy B na drugim miejscu. Gdyby w środę udało im się pokonać PSG różnicą czterech goli, to przegoniliby paryżan w tabeli i byliby rozstawieni w losowaniu 1/8 finału.