W grudniu 2008 roku Polki pobiegły w składzie: Krystyna Guzik, Magdalena Gwizdoń, Weronika Nowakowska i Agnieszka Cyl. Przed nimi uplasowały się Niemki i Francuzki. Z ich składów wszystkie zawodniczki zakończyły już karierę, podobnie jak Cyl.

Jednak pozostałe Polki wystąpią także w niedzielę, a zestawienie uzupełni Monika Hojnisz. W ostatnich latach każda z tych biathlonistek odnosiła sukcesy indywidualne, ale sztafeta była ich "przekleństwem". Udało im się kilka razy zająć czwartą lokatę, ale na podium nigdy nie stanęły.

W Hochfilzen wystartuje także sztafeta mężczyzn: Grzegorz Guzik, Andrzej Nędza-Kubiniec, Łukasz Szczurek i Mateusz Janik. Skład reprezentacji jest więc taki sam jak w zakończonej w niedzielę inauguracyjnej rundzie PŚ w Oestersund.

W Szwecji biało-czerwone zaprezentowały się przeciętnie. Wszystkie oprócz Hojnisz zdobyły punkty do klasyfikacji generalnej w przynajmniej jednym z trzech startów, a najlepiej poszło im w sprincie, w którym 19. była Guzik, a 20. - Nowakowska.

- Z samych wyników może nie jestem do końca zadowolony, ale (...) wszyscy dookoła wykonali dobrą robotę, dzięki czemu poprawialiśmy się jako zespół. Wciąż stać nas jednak na więcej, co niedługo powinno przynieść bardziej satysfakcjonujące wyniki - skomentował trener Tobias Torgersen, cytowany w związkowej informacji prasowej.

Norweski szkoleniowiec przekonywał, że wszystkie Polki są w dobrej formie. Dodał, że po okresie przygotowawczym przepracowanym pod jego opieką, jego podopieczne rywalizują na równym poziomie.

- Nie jestem zaskoczony tym, że przed każdym z biegów trudno jest wskazać, która zawodniczka będzie najlepsza w naszym obozie. Tak było bowiem przez cały okres przygotowawczy, dziewczyny wymieniały się na pozycji liderki - zaznaczył Torgersen.

Nowakowska nie ukrywa, że w austriackim kurorcie czuje się lepiej niż w Oestersund.

- Wielokrotnie opuszczałam Oestersund bez punktów, tym razem trochę już mam. Jest równa ekipa, rozkręcamy się, przyjdzie nasz czas, przyjdzie... Czekam niecierpliwie na Hochfilzen - napisała na Facebooku reprezentantka Polski.

Do rywalizacji w Hochfilzen przystąpi m.in. broniąca Kryształowej Kuli Niemka Laura Dahlmeier. Siedmiokrotna mistrzyni świata nie startowała w Szwecji z powodu choroby.

- Szczerze mówiąc, nie wierzę, że od razu będę gotowa na sto procent. Ale cieszę się, że będę tam w ten weekend - powiedziała 24-letnia biathlonistka.

W rywalizacji mężczyzn można z kolei wyczekiwać występów Martina Fourcade'a. Francuz, który zdominował rywalizację w tej dyscyplinie od zimy 2011 roku, odniósł w niedzielę pierwsze zwycięstwo w tym sezonie ze zdecydowaną przewagą nad rywalami i będzie chciał potwierdzić jeszcze przed igrzyskami w Pjongczangu (9-25 lutego), że jest bezkonkurencyjny.

Na piątek zaplanowano sprinty mężczyzn i kobiet, a na sobotę - biegi na dochodzenie. Sztafety odbędą się w niedzielę.