"On był w tym roku bardziej nerwowy niż w ubiegłych latach. To było widać na torze, ale także poza nim. Ale przecież żaden z nas nie jest supermenem i każdy może ponieść porażkę, na którą ogromny wpływ ma presja środowiska" - uważa Hamilton.

 

Zdaniem Brytyjczyka, jednym z najlepszych przykładów na to jest zachowanie Vettela podczas Grand Prix Azerbejdżanu, gdy ten specjalnie uderzył w samochód rywala.

 

Hamilton, który po raz czwarty w karierze wywalczył tytuł mistrzowski, jest jednak przekonany, że Vettel w kolejnym sezonie poradzi sobie z tym problemem i będzie jednym z najgroźniejszych rywali.

 

"Pomimo tego wcale się go nie boję" - zadeklarował mistrz świata, który ostatnio zdementował plotki o możliwości swojego przejścia w przyszłości do ekipy Ferrari.

 

"To plotki. Jestem związany z Mercedesem, i mam nadzieję, że będę mógł w tym zespole startować aż do zakończenia kariery sportowej" - oświadczył.