Do ostatnich zawodów kwalifikacyjnych Pucharu Świata w Salt Lake City polscy zawodnicy podchodzili w ciężkiej sytuacji. Ponadto niżej notowani w klasyfikacji olimpijskiej Amerykanie i Rosjanie mieli lepsze czasy niż Biało-Czerwoni.

Polakom przyszło jechać razem z Kanadyjczykami. To właśnie z drużyną z kraju Klonowego Liścia nasi panczeniści walczyli udanie o brąz igrzysk olimpijskich w Soczi. Tym razem to rywale okazali się lepsi. Nie najlepiej poradził sobie Zbigniew Bródka, który nie wytrzymał tempa drużyny.

Pomimo pobicia rekordu kraju sprzed czterech lat Polacy zajęli dopiero ósmą lokatę, która nie jest premiowana awansem na igrzyska olimpijskie. Do osiągnięcia tego celu zabrakło trzech sekund. Aktualnie Polacy są pierwszym zespołem na liście rezerwowych.

Co nie wyszło drużynie męskiej udało się ekipie żeńskiej. Nasze panie zajęły siódme miejsce z czasem 2.59,83. Zwycięskie z wyścigu wyszły Japonki ustanawiając nowy rekord świata.