Ceremonia losowania grup na mundial odbyła się 30 listopada we Florencji. Organizatorzy nie raczyli jednak poinformować świata o systemie rozgrywek, jaki zostanie zastosowany. Wiadomo było, że turniej będzie podzielony na cztery fazy, ale zgodnie z jakim kluczem zespoły będą trafiać do grup w kolejnych rundach - już nie.

Cała sytuacja rozdrażniła siatkarskie środowisko. Kilka dni po tym, jak działacze Polskiego Związku Piłki Siatkowej zainterweniowali w FIVB, na oficjalnej stronie mistrzostw zaprezentowano schemat rozgrywek.

Jak się okazało jest on bardzo podobny do tego z mistrzostw świata 2010, które również odbywały się we Włoszech. To system, który sprzyja rywalizacji, ale nie tylko tej sportowej. Część zespołów zamiast wygrywać kolejne mecze z całą pewnością skupi się na kombinowaniu jak ułatwić sobie drogę do półfinału imprezy.

W drugiej fazie rozgrywek zespoły zostaną przyporządkowane do czterech grup z uwzględenieniem miejsc zajmowanych w pierwszej rundzie. Prawdziwa walka dla pretendentów do tytułu rozpocznie się właśnie na drugim etapie, bowiem w trzecim jest jedynie sześć miejsc dla zwycięzców grup i dwóch najlepszych drużyn z drugich miejsc. Ekipy te zostaną rozlosowane do trzyzespołowych grup.

 

 

W przypadku zwycięstwa w grupie A Polacy pozostaną w Warnie. Uzyskanie drugiej lub trzeciej lokaty będzie jednoznaczne z przeniesieniem się do Sofii. W najgorszym wypadku przy zajęciu czwartego miejsca Biało-Czerwoni będą musieli przetransportować się do Mediolanu.

Kontrowersyjnym faktem jest to, że w dwóch przypadkach w drugiej rundzie zagrają ze sobą zespoły, które mierzyły się ze sobą już w pierwszej rundzie. Organizatorzy tłumaczą to chęcią umożliwienia gospodarzom gry przed własną publicznością.

Prawdziwa walka dla pretendentów do tytułu rozpocznie się w drugiej fazie, bowiem w trzeciej jest jedynie sześć miejsc dla zwycięzców grup i dwóch najlepszych drużyn z drugich miejsc. Ekipy te zostaną rozlosowane do trzyzespołowych grup.

Polacy nie mają przed sobą łatwej drogi. Nawet w przypadku łatwego przebiegu rozgrywek grupowych trafią na potęgę grupy C, czyli USA, Rosję lub Serbię.