Piłka nożna

Bosz zwolniony z Borussii Dortmund!...

"Święci" nie potrafili ustabilizować formy. Ostatnie pięć meczów to aż trzy porażki, najbardziej bolesna była zapewne ta z Manchesterem City, kiedy to piłkarze Southampton stracili punkt w 96. minucie meczu. Arsenal dobrze radził sobie z drużynami teoretycznie słabszymi, gorzej było w starciach z czołówką. Na St. Mary's Stadium "Kanonierzy" przyjechali po trzy punkty, które były im niezwykle potrzebne, by nie tracić kontaktu z czołówką.

 

Już w 3. minucie Charlie Austin wykorzystał podanie Dusana Tadicia i pokonał Petra Cecha. "Święci" od początku prezentowali się bardzo dobrze, Arsenal nie potrafił stworzyć sobie dogodnej sytuacji.

 

W drugiej połowie gospodarze mieli kilka świetnych okazji, zazwyczaj po kontratakach. Razili jednak nieskutecznością, co zemściło się w 88. minucie. Giroud, który rzecz jasna wszedł z ławki, jak to ma w zwyczaju uratował jeden punkt ekipie z Londynu. Mimo to remis i tak nie zadowala Arsene'a Wengera. Kanonierzy awansowali na piąte miejsce w tabeli Premier League. Southampton jest dziesiąty.

 

Southampton - Arsenal 1:1 (1:0)

 

Bramki: Austin 3 - Giroud 88

 

Southampton: Forster - Yoshida, Stephens, Van Dijk, Bertrand - Hojbjerg, Romeu - Ward-Prowse, Tadic (Davis 88'), Redmond (Boufal 74') - Austin (Gabbiadini 86')

Arsenal: Cech - Koscielny, Mertesacker (Welbeck 64'), Monreal - Bellerin, Ramsey, Xhaka (Wilshere 69'), Kolasiniac - ozil, Sanchez - Lacazette (Giroud 72')

Żółte kartki: Stephens, Romeu - Bellerin, Wilshere