Kiedy w lipcu Pacquiao (59-7-2, 38 KO) skrzyżował rękawice z Hornem (17-0-1, 11 KO), to mało kto spodziewał się sensacji, bo tak trzeba było nazwać porażkę Filipińczyka. Mało znany dla szerszego grona publiczności Australijczyk zaskoczył jednak bokserski świat i z rundy na rundę wyglądał coraz lepiej. Był w stanie zepchnąć dużo bardziej utytułowanego rywala do głębokiej defensywy, a na koniec mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Jednogłośna decyzja sędziów na korzyść "The Horneta" dla wielu była kontrowersyjna, ale sensacja stała się faktem.

Pacquiao chciał od razu stoczyć rewanż, ale ostatecznie zwyciężyły obowiązki senatorskie. Rywalem Horna został więc Gary Corcoran (17-1, 7 KO), co wielu fanów przyjęło ze sporym zaskoczeniem. Anglik zajmuje bowiem dopiero 73. miejsce w rankingu statystycznego portalu boxrec.com w wadze półśredniej, a wyżej od niego znajduje się m.in. Przemysław Runowski! W ostatniej walce Corcoran niejednogłośnie na punkty pokonał Larry'ego Ekundayo i właśnie tym zapewnił sobie mistrzowską szansę.

Kto wie, czy styl Anglika nie będzie pasował Hornowi, który dobrze czuje się w kontratakach. Corcoran z kolei lubi narzucać presję - będzie to dla niego również pierwsza walka poza Wyspami Brytyjskimi, co może mieć spore znaczenie wraz z rozwojem pojedynku.

Zwycięzca tej walki zmierzy się z Terence'em Crawfordem, który opuścił wagę superlekką i szuka wyzwań dywizję wyżej.

Wcześniej zobaczymy też starcie w wadze superśredniej między Rohanem Murdockiem (20-1, 15 KO) a Apti Ustarkhanovem (15-2-3, 5 KO) oraz w wadze piórkowej między Nathanielem Mayem (18-1, 10 KO) a Aelio Mesquitą (16-0, 14 KO).

Początek gali w Brisbane w środę o 11.00 w Polsacie Sport!

Skrót walki Pacquiao - Horn w załączonym materiale wideo.