Piłka nożna

Nawałka: Sami tego chcieliśmy

Japonia wciąż nie zakończyła sezonu reprezentacyjnego i bierze udział w turnieju finałowym mistrzostw Azji Wschodniej. W swoim drugim meczu nasz grupowy rywal mierzył się z Chinami i zdobył drugi komplet punktów.
 
Mecz rozstrzygnął się w samej końcówce, bowiem wynik dopiero w 84. minucie otworzył Yu Kobayashi. Cztery minuty później jednak fani zgromadzeni na Ajinomoto Stadium wystrzelili w górę z euforii, bowiem jedną z najpiękniejszych bramek ostatnich miesięcy zdobył obrońca gospodarzy, Gen Shoji. Zawodnik Kashima Antlers huknął nie do obrony, znajdując się nieco za... linią środkową boiska. Spotkanie zakończyło się 2:1, honorowego gola w doliczonym czasie gry zdobył Yu Dabao.
 
Japończycy wystąpili w składzie bez swoich "eksportowych" gwiazd, m. in. Shinjiego Kagawy, Keisuke Hondy czy Yuto Nagatomo.
 
Japonia: 1. Masaaki Higashiguchi - 22. Naomichi Ueda, 6. Genta Miura, 3. Gen Shōji, 21. Shuto Yamamoto - 14. Junya Itō (75, 9. Kengo Kawamata), 10. Ryōta Ōshima (30, 2. Yōsuke Ideguchi), 17. Yasuyuki Konno, 7. Shū Kurata, 13. Shoma Doi (82, 18. Hiroyuki Abe) - 11. Yu Kobayashi
Polacy z Japonią zagrają 28 czerwca w Wołgogradzie na zakończenie zmagań w grupie H.