Sztafeta wystąpiła w składzie: Alicja Tchórz, Krzysztof Tokarski, Aleksandra Urbańczyk oraz Konrad Czerniak i osiągnęła czas 1.38,22. Zaledwie 0,04 s dzieliło trójkę medalistów. Zwyciężyli Holendrzy - 1.37,71, przed Białorusinami - 1.37,74 i Francuzami - 1.37,75.

 

Tego dnia największe medalowe nadzieje polscy kibice mogli wiązać z Czerniakiem. 28-letni puławianin do finału 100 m stylem motylkowym awansował z drugim czasem, ale w decydującym wyścigu zajął siódme miejsce - 50,31. Triumfował Włoch Matteo Rivolta - 49,93, przed rodakiem Piero Codią - 49,96 i Niemcem Mariusem Kuschem - 50,01.

 

Na siódmej pozycji wynikiem 57,55 uplasowała się także Alicja Tchórz na 100 m stylem grzbietowym. Złoto zdobyła słynna Węgierka Katinka Hosszu - 55,66, srebro Holenderka Kira Toussaint - 56,21, brąz Rosjanka Maria Kamieniewa - 57,01.

 

Ósma na 50 m stylem motylkowym była natomiast Aleksandra Urbańczyk - 25,72. Pierwsze miejsce zajęła Holenderka Ranomi Kromowidjojo - 24,78, drugie Dunka Emilie Beckmann - 25,16, a trzecie Holenderka Maaike de Waard - 25,46.

 

Po dwóch dniach Polska ma dwa medale wywalczone w środę. Na 200 m stylem grzbietowym drugi był Radosław Kawęcki, a trzecie miejsce zajęła męska sztafeta 4x50 m kraulem.

 

W piątek w finale 100 m stylem grzbietowym wystąpi dwóch biało-czerwonych. Z piątym czasem awansował do niego broniący tytułu Kawęcki, a z szóstym Kacper Stokowski.