Piłka ręczna

Gigantyczne odszkodowanie dla znanej piłkarki...

Emocje w pierwszym półfinałowym starciu skończyły się, nim tak naprawdę zdążyły się rozpocząć. Po kilku minutach podopieczne trenera Thorira Hergeirssona prowadziły 8:1 i nie pozwoliły rywalkom nawet na moment zbliżyć się do siebie. Do przerwy obrończynie tytułu prowadziły 17:10, a cały mecz wygrały różnicą dziewięciu trafień.

 

Norweżki górowały nad przeciwniczkami w każdym elemencie, trudno było doszukać się w ich grze jakichkolwiek mankamentów. A już chyba najbardziej imponowały skutecznością rzutów, która przez cały mecz - niezależnie od starań Holenderek w defensywie - utrzymywała się na poziomie powyżej 60 procent. Dość powiedzieć, że Nora Mork ze swoimi ośmioma bramkami na szesnaście prób, była pod względem skuteczności rzutów jedną z dwóch, obok Emilie Arntzen, najsłabszych w zespole.

To już czwarte w ostatnich dwóch latach zwycięstwo Norweżek nad Holenderkami w meczu o wielką stawkę. Takim samym rozstrzygnięciem kończył się finał mistrzostw świata 2015 w Danii, mecz o olimpijski brąz w Rio i finał ubiegłorocznego Euro w Szwecji.

W niedzielnym finale Norwegia zagra ze zwycięzcą wieczornego meczu Szwecja - Francja. Przegranego w drugim półfinale czeka rywalizacja o brąz z Holandią.

 

MŚ Niemcy 2017, półfinał

Norwegia - Holandia 32:23 (17:10)

 

NOR: Grimsbo, Lunde - Mork 8, Oftedal 6, Kristiansen 5, Kurtovic 4, Loke 3, Herrem 2, Brattset 2, Arntzen 1, Solberg 1, Skogrand, Ingstad.

HOL: Wester, Janković - van der Heijden 5, Abbingh 4, Broch 4, Snelder 3, Smeets 3, Polman 2, Rozemalen 1, Malestein 1, Kramer, Bont, Knippenborg, Dulfer.