Francuski napastnik długo był łączony z Manchesterem United, później w grę wchodziła FC Barcelona, lecz głównie na skutek zakazu transferowego nałożonego na Atletico, musiał pozostać w Madrycie. Nie jest jednak tajemnicą, że kibice są coraz bardziej sfrustrowani zachowaniem piłkarza, który wielokrotnie dawał sygnały, że chętnie zmieniłby otoczenie. A gdy tylko do tego doszła słabsza forma, to kończyło się to m.in. wygwizdaniem po meczu derbowym z Realem.

 

Z czasem jednak Griezmann grał coraz lepiej, zaczął strzelać gole, a Atletico wróciło do gry w La Liga. Temat odejścia jednak nie zniknął całkowicie, więc trener Diego Simeone musiał w końcu wypowiedzieć się na ten temat. Z jego słów wynika, że nie będzie starał się na siłę zatrzymać swojego gwiazdora.

 

- Jeśli zawodnik przyjdzie do mnie i powie "Trenerze, mam jedną szansę w życiu, by zagrać w konkretnym klubie, chcę odejść... Jeśli ktoś zrobił tyle dla mnie, ile zrobił Griezmann, to powiem, że nie ma problemu". Wiem, że musi się rozwijać. Oczywiście Griezmann będzie mógł odejść w pewnym momencie, tak samo jak Diego Costa i Arda Turan - powiedział.