Piłka ręczna

Norwegia miażdży Holandię i zagra o złoto...

W odróżnieniu od pierwszego półfinału, w którym Norweżki od pierwszej minuty absolutnie dominowały nad Holandią, drugi z piątkowych meczów w Hamburgu był bardzo wyrównany. Wprawdzie Francuzkom udało isę w pewnym momencie wyjść na czterobramkowe prowadzenie (10-6), ale już do przerwy oba zespoły znów dzieliła różnica najmniejsza z możliwych. Szwedki schodziły do szatni z zaliczką jednego trafienia.

Scenariusz drugiej połowy długo wyglądał jak kserokopia historii pierwszej części meczu. Znów to Francja powolutku budowała przewagę, która przez moment wynosiła nawet cztery trafienia (15-19); znów Szwecja błyskawicznie odrobiła straty rzucając cztery kolejne gole; i ponownie wyszła na jednobramkowe prowadzenie.

Wtedy jednak okazało się, że trener Olivier Krumbholz i jego podopieczne przygotowali na drugą część spotkania zupełnie inne zakończenie. Francuzki wykorzystały błędy coraz bardziej nerwowo grających Szwedek i ostatecznie wygrały 24:22. I już wiedzą, że z trzeciej kolejnej wielkiej imprezy przywiozą trzeci medal. Do brązowych krążków z Euro 2016 i olimpijskiego srebra z Rio dorzucą co najmniej wicemistrzostwo świata. A może złoto?

Odpowiedź na to pytanie poznamy w niedzielę - punktualnie o 17.30 rozpocznie się finał Francja - Norwegia. A trzy godziny wcześniej na parkiet hali w Hamburgu wybiegną Holenderki i Szwedki, by zmierzyć się w boju o brązowe medale mistrzostw świata.

MŚ 2017 Niemcy, półfinał
Francja - Szwecja 24:22 (11:12)

 

FRA: Leynaud - Lacrabere 5, Dancette 4, Pineau 4, Landre 3, Zaadi 3, Ayglon Saurina 2, Dembele 2, Flippes 1, Niakate, Kanor, Nze Minko, Niombla, Edwige, Houette.

SWE:
Idehn, Bundsen - Hagman 8, Roberts 5, Westberg 4, Gullden 2, Blomstrand 1, Sand 1, Mellegard 1, Toft Hansen, Gustin, Lagerquist, Jacobsen, Ekenman-Fernis, Stroemberg.