Wynik meczu już w piątej minucie otworzył Luuk de Jong, któremu z prawego skrzydła dogrywał Santiago Arias. 25-letni napastnik strzałem z pierwszej piłki po koźle nie dał szans interweniującemu Jeroenowi Zoetowi.

De Jong miał w sobotę dzień konia, bo już dwie minuty później podwyższył prowadzenie. Ten gol powinien jednak pójść na konto obrońcy ADO Nicka Kuipersa, który po prostu nabił De Jonga piłką, po czym ta wpadła do bramki.

PSV prowadziło z ADO 3:0 jeszcze przed przerwą, po tym gdy Stevena Bergwijna we własnym polu karnym sfaulował Tyronne Ebuehi. Nigeryjczyk ujrzał żółtą kartkę, a przed szansą na gola z jedenastu metrów stanął Marco van Ginkel. Były zawodnik Milanu i Chelsea uderzył nie do obrony.

W drugiej połowie w szeregach gospodarzy zapanowało rozluźnienie, ale nie oznaczało to bynajmniej straty choćby jednej bramki. ADO było bezradne, czego wyrazem czerwona (druga żółta) kartka dla Thomasa Meissnera z 80. minuty.

Dzięki trzem punktom PSV umocniło się na pozycji lidera Eredivisie i wyprzedza drugi Ajax Amsterdam już o osiem punktów. Były klub Arkadiusza Milika swój mecz 17. kolejki rozegra jednak dopiero w niedzielę.

PSV Eindhoven - ADO Den Haag 3:0 (3:0)
Bramki: De Jong 5, 7, Van Ginkel 35

PSV: Zoet - Brenet, Isimat-Mirin, Schwaab, Arias - Ramselaar (76. Pereiro), Hendrix, Van Ginkel - Lozano (81. Junior), De Jong (76. Lammers), Bergwijn.

ADO: R. Zwinkels (41. Coremans) - Meijers, Kuipers, Meissner, Ebuehi - Immers, El Khayati, Bakker - Hooi (64. Falkenburg), Johnsen (82. Pinas), Beck.

Żółte kartki: Arias - Meissner, Becker, Kuipers, Zwinkels.
Czerwona kartka: Meissner.