Przy stanie 22:21 dla Cucine Lube Civitanova środkowy Skry Srecko Lisinac kapitalnie zaatakował doprowadzając do wyrównania. Emocje były tak duże, że Serb odwrócił się i spojrzał wymownie na libero rywali Jenię Grebennikova.

Arbiter uznał to za niesportowe zachowanie i ukarał Lisinaca czerwoną kartką. Zgodnie z przepisami skutkuje to stratą punktu na rzecz rywali. Sytuacja była na tyle pechowa, że właśnie ten punkt ponownie dał mistrzowi Włoch prowadzenie i przybliżył do piłki meczowej, którą chwilę później wykorzystał Jiri Kovar. Dodajmy, że sędzią spotkania był Juraj Mokry, który w środowisku siatkarskim uważany jest za najlepszego arbitra na świecie.

- To była moja głupota. Czerwona kartka nie powinna przytrafić się w takim momencie. Sędziowie chcą zrobić z siatkówki szachy. Wystarczy, że popatrzysz na drugą stronę i dostajesz czerwoną kartkę.To oczywiście moja wina. Muszę w takim momencie pomyśleć i nie robić takich błędów. Przepraszam drużynę i kibiców za tę czerwoną kartkę - powiedział w pomeczowym wywiadzie Srecko Lisinac.

Przeciwny studzeniu emocji siatkarzy jest również Marcin Lepa. - Siatkówka powinna odejść od tych rygorystycznych reguł i pozwolić zawodnikom na trochę ekspresji, bo i tak jest siatka, która was oddziela. Nic sobie nie zrobicie. Czasami może warto krzyknąć, coś sobie pokazać. Zgadzam się z tym, ale szkoda tej czerwonej kartki. To wyrwało was z dobrego momentu - skomentował.

Zdaniem Grzegorza Łomacza kartka na pewno nie pomogła drużynie, lecz nie można zwalać na to winy. - Czerwona kartka w końcówce boli nie tylko dlatego, że straciliśmy punkt, ale głównie dlatego, że na zagrywkę szedł zawodnik, który robił to bardzo dobrze - powiedział drugi trener Skry Michał Winiarski.


Zdruzgotany zainstniałą sytuacją był przyjmujący PGE Skry Bełchatów Bartosz Bednorz. - Nie chcę nawet komentować tego, co wydarzyło się w trzecim secie. To skandal! Srecko powiedział mi, że spojrzał na libero. Sokolov robił to samo ze mną od początku meczu i ja się nie dałem. Na to sędzia nie zwracał uwagi. Jeśli oni to robią, to czemu my nie możemy tego robić. Szanujmy się! Nie róbmy takich rzeczy w końcówce tak ważnego meczu w tak ważnym turnieju! - powiedział rozgoryczony.

Porażka w meczu z mistrzem Włoch spowodowała, że bełchatowianom pozostał jedynie finał pocieszenia. O brąz Klubowych Mistrzostw Świata zmierzą się z zeszłorocznym triumfatorem rozgrywek Sadą Cruzeiro.

Transmisja meczu o 3. miejsce od 17:30 w Polsacie Sport. Studio w Polsacie Sport już od godziny 16:45.

 

W załączonych materiałach wideo wywiady z zawodnikami oraz wspomniana sytuacja z czerwoną kartką Lisinaca.