Marcin Lepa: Nagroda dla MVP turnieju chyba nie do końca spełnia twoje oczekiwania...

Osmany Juantorena: Myślę, że w tej nagrodzie jest trochę uznania dla moich pięciu występów na Klubowych Mistrzostwach Świata. Prawdziwym MVP w tym roku był Wilfredo Leon, więc wielkie słowa uznania należą się Zenitowi Kazań. My straciliśmy swoją szansę w pierwszym secie. Szkoda...

W nagrodach indywidualnych było mnóstw krwi kubańskiej. To chyba wyjątkowa sprawa.
 
Bardzo się z tego cieszę! To dla nas duma, to dla nas honor, że możemy reprezentować kraj, dla którego później jako siatkarze nie możemy już grać. Jestem dumny z nas wszystkich.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.