Tym bardziej, że ostatnio podopieczni Unai'a Emery’ego grają koncertowo. Na Roahzon Park w Bretanii ograli Rennes 4-1. W osiemnastu kolejkach zdobyli 47 punktów, a różnica bramkowa jest imponująca +41. Kamil Glik i Monako starają się jak mogą, ale co najwyżej czeka ich druga lokata. Piłkarze spod skały znokautowali w słynnym ,,Zielonym Kotle’’ AS Saint-Etienne aż 4-0, ale to nie stanowi żadnej niespodzianki, bo „Zieloni” przeżywają duży kryzys, mając dodatkowo dwie zamknięte trybyny. Glik otrzymał za swój występ notę 6 od l’Equipe, ale napastnicy ,,Les Verts’’ nie zmusili Polaka do większego wysiłku.

 

Kryzys przeżywają również Żyrondyści z Bordeaux, którzy przegrywają mecz za meczem. Igor Lewczuk przygląda się temu z trybun, lecząc dalej bolące kolano. Kto by pomyślał, że dwie uznane firmy Saint–Etienne i Bordeaux będą zajmować na koniec rundy jesiennej 15. i 16. miejsce w Ligue 1? Wróćmy jednak do świetnej gry PSG. Tercet MCN (M’bappe, Cavani, Neymar), znów dał o sobie znać zdobywając wszystkie cztery bramki w Rennes (Neymar 2, Cavani i M’bappe po jednej). Brazylijczyk oczarował swoją gra bretońska widownie. Po raz drugi w sezonie otrzymal notę ,,9’’ w skali 1/10, co znaczy, że rozegrał wyjątkowe spotkanie. Z średnią notą ,,6,62’’, prowadzi w klasyfikacji zawodników z pola. Na 17. miejscu w tej klasyfikacji jest reprezentant Polski Glik (średnia 5,72).

 

Hitem 18. kolejki był jednak pojedynek dwóch Olympique’ów, w którym, w obecności 58 000 widzów, ten z Lyonu odniósł zasłużone zwycięstwo 2-0 i zrównał się punktami z Monako. Wśród czołowej czwórki, cztery największe metropolie Francji: Paryż, Lyon, Monako i Marsylia. Za plecami PSG zapowiada sie pasjonująca walka o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów. To gwarancja dużych frekwencji na stadionach, które i tak są spore jak na Ligue 1. 18 kolejek obejrzało 4 miliony widzów, ale na bilans poczekajmy do środowej 19. kolejki.

 

W Lyonie klasyk Olympique’ów. Natomiast w Nantes derby Loary Nantes-Angers (1-0).  Dziewiąty sukces i przypieczętowanie 5. lokaty klubu naszego rodaka Waldemara Kity to też pewna niespodzianka. Claudio Ranieri czyni cuda z przeciętnym kadrowo zespołem, ale w derbach z Angers nie wytrzymał nerwowo i dostał czerwoną kartkę. Waldemar Kita może być zadowolony z postawy swoich ,,Kanarków’’, bo 30 punktów i 5. miejsce to dobry bilans. Europa może znowu zawitać na ,,La Beaujoire’’.