To był intensywny rok dla zespołów CS:GO. Turniej gonił turniej, a czołowe zespoły świata nieustannie podróżowały po całym globie. Tuż po finałach czwartego sezonu Esports Championship Series Gambit Esports postanowiło podsumować minionych dwanaście miesięcy, sporządzając listę najlepiej zarabiających ekip. Podane kwoty stanowią wyłącznie turniejowe nagrody. Nie wliczono w nie pieniędzy płynących z umów, którymi związani są zawodnicy, a także kontraktów reklamowych.

 

Najbogatszym składem w 2017 roku bez żadnego zaskoczenia okazało się SK Gaming, które triumfowało podczas aż ośmiu dużych imprez. Łącznie Brazylijczycy zgromadzili ponad $1,500,000. Tuż za nimi ustawił się żwawo depczący po piętach Latynosów FaZe Clan (niecałe $50,000 mniej), a także Astralis z $1,463,000 na koncie.

 

Co ciekawe, mocno krytykowani przez cały rok gracze Virtus.pro ulokowali się na pozycji numer pięć. Polacy za swoje osiągnięcia nagrodzeni zostali sumą $891,000. Największą część powyższej kwoty stanowi wygrana za DreamHack Masters Las Vegas. Ze stolicy hazardu „Złota piątka” wróciła bowiem bogatsza o $200,000.

 

Intrygująca wydaje się obecność w rankingu Teamu Kinguin. Podopieczni Marisza ‘Loorda’ Cybulskiego - plasując się na dziewiątym miejscu - wyprzedzili sekcje zaliczane do najbardziej utalentowanych na świecie, a nawet żywe legendy: North, mousesports, fnatic, Ninjas in Pyjamas czy Natus Vincere. „Pingwiny” łącznie zarobiły na zawodach $494,000. To rzecz jasna zasługa zdobycia tytułu wicemistrza World Electronic Sports Games w Chinach. Oprócz srebrnych medali formacja znad Wisły otrzymała bowiem wówczas aż $400,000!

 

Właśnie World Electronic Sports Games zaprowadziło na czwarte miejsce klasyfikacji Team EnVyUs. Francuzi wygrali przecież chińskie zmagania, inkasując aż $800,000! Bez tego zwycięstwa drużyna znajdowałaby się na szarym końcu zestawienia.