Jako pierwsi, bo już we wtorek, na parkiecie zameldują się jednak siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy podejmą Spacer's Toulouse VB. Francuski zespół nie powinien sprawić im większych problemów. Przynajmniej teoretycznie.

 

Jastrzębie jest po pierwszej kolejce i zwycięstwie nad Berlinem Recycling Volley 3:0 liderem tabeli grupy D. Ekipa z Tuluzy zdołała bowiem u siebie wygrać jednego seta w starciu z Zenitem Kazań.

 

– Na razie mamy trzy punkty, a moim zdaniem potrzebujemy dziewięciu, by awansować do kolejnej fazy. Dlatego musimy teraz maksymalnie się skupić – powiedział cytowany na oficjalnej stronie klubu trener Mark Lebedew.

 

Siatkarzy PGE Skry Bełchatów po niesatysfakcjonującym występie w klubowych mistrzostwach świata czeka kolejne trudne wyzwanie. W środę w Lidze Mistrzów zmierzą się z Lokomotiwem Nowosybirsk. Spotkanie Zaksy Kędzierzyn-Koźle z Trentino Diatec wybrano meczem 2. kolejki.

 

Spacer's Toulouse VB to wicemistrz Francji, ale w składzie nie ma siatkarskich gwiazd. Początek spotkania we wtorek o 18.00.

 

Dzień z Ligą Mistrzów siatkarzy w środę zacznie się bardzo wcześnie, bo spotkanie Skry z Lokomotiwem w Nowosybirsku rozegrane zostanie o 13.30 czasu polskiego. W podróż do Rosji ekipa z Bełchatowa wybrała się zaledwie kilka godzin po przegranym 0:3 meczu z Sadą Cruzeiro o trzecie miejsce klubowych mistrzostw świata.

 

Siatkarze mogą odczuwać zmęczenie. W ciągu ostatniego tygodnia rozegrali pięć spotkań, a z Lokomotiwem czeka ich bardzo trudne starcie.

 

Nowosybirsk dzieli od Bełchatowa ponad 4000 km i aż sześciogodzinna różnica czasu. Lokomotiw to triumfator Ligi Mistrzów z 2003 roku, ale od tamtego czasu wiele się w drużynie zmieniło. Mimo wszystko to groźny zespół, zwłaszcza na własnym podwórku. Jego największą armatą jest niemiecki atakujący Georg Grozer, znany także z występów w Asseco Resovii Rzeszów.

 

Siedem godzin później na parkiet wyjdzie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Mistrzowie Polski w zakończonych w niedzielę klubowych mistrzostwach świata nie wyszli z grupy, ale w starciach z silnymi Sadą Cruzeiro i Cucine Lube Civitanova pokazali się z bardzo dobrej strony.

 

To daje też dawkę optymizmu przed środową potyczką z Trentino Diatec. Tym bardziej, że odbędzie się ona w Polsce. Europejska federacja uznała spotkanie za mecz 2. kolejki.

 

Trentino doskonale umie sobie radzić w starciach z polskimi zespołami. Ma ich za sobą już 16 i 14 z nich wygrało. Ale jedną z tych porażek poniosło z.... ZAKSĄ. Było to jedyne zwycięstwo ekipy z Kędzierzyna-Koźle z Diatecem. W pozostałych czterech starciach zawsze mistrz Polski notował porażkę.

 

Ekipa Andrei Gianiego jest jednak teraz w bardzo dobrej dyspozycji. W PlusLidze nie przegrała ani jednego meczu i z optymizmem patrzy na mecz z Trentino. Stawką jest pierwsze miejsce w grupie E.

 

Awans do kolejnej fazy uzyskają po dwa zespoły z każdej z pięciu grup oraz dwie drużyny z najlepszym bilansem z trzecich miejsc.

 

We wtorek zagra również Asseco Resovia. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala w rewanżowym meczu 1/16 finału Pucharu CEV zagrają na własnym terenie z Perungan Pojat Rovaniemi. Pierwszy mecz rozegrany w Finlandii zakończył się zwycięstwem ekipy z Podkarpacia 3:0.

 

Transmisje meczów polskich drużyn w europejskich pucharach na sportowych antenach Polsatu:

 

2017-12-19: Jastrzębski Węgiel – Spacer's Toulouse VB (Liga Mistrzów, wtorek - godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport)
2017-12-19: Asseco Resovia – Perungan Pojat Rovaniemi (Puchar CEV, wtorek - godzina 20.25; transmisja – Polsat Sport)
2017-12-20: Lokomotiw Nowosybirsk – PGE Skra Bełchatów (Liga Mistrzów, 13.30; transmisja – Polsat Sport)
2017-12-20: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Trentino Diatec (Liga Mistrzów, 20.30; transmisja – Polsat Sport).