Wspomnianego sparingu z Werderem nie dokończono, gdyż 20-letni piłkarz Ajaksu Amsterdam leżał bezwładnie na murawie, a koledzy bardzo przejęli się jego stanem. Nouri trafił do szpitala i przez miesiąc przebywał w śpiączce farmakologicznej. W końcu udało się go jednak wybudzić, ale lekarze nie mieli dobrych wieści dla rodziny zawodnika - doznał on bowiem trwałych i poważnych uszkodzeń móżgu. Okazało się, że mężczyzna już prawdopodobnie nigdy nie będzie w stanie samodzielnie jeść, poruszać się, ani rozmawiać.

Swego czasu stanem zdrowia Nouriego żyła cała Holandia. Teraz, gdy wiadomo już, że praktycznie nic nie da się zrobić, jego osoba odchodzi w zapomnienie. Rodzina byłego zawodnika jednak cały czas walczy. O 20-latku pamiętają też kibice Ajaksu. Ostatnio pojawił się dla nich promyczek nadziei.

Nouriego postanowiono poddać pewnemu eksperymentowi. Wręczano mu po kolei różne przedmioty, by sprawdzić czy na któryś w jakiś sposób zareaguje. Gdy w końcu przyszedł czas na piłkę, którą położono mu na klatce piersiowej, na twarzy byłego piłkarza pojawił się uśmiech. - Czasami reaguje uśmiechem, czasami mruga oczami. Kiedy przeczytałem jego ulubiony werset z Koranu, zaczął się trząść. Nigdy tego nie zapomnę - zdradził brat piłkarza, Abderrahim Nouri.

Czy 20-latek udowodni wkrótce lekarzom, że się mylili i odzyska chociaż część dawnej sprawności? Jego rodzina jest tego pewna.