Na reaktywację Husarii na razie się nie zanosi, ale jeśli znajdą się chętni na naszych pięściarzy i wybiorą ich w drafcie do nowej edycji, to kto wie? Janusz Stabno, kiedyś rzecznik prasowy PZB, a od niedawna szef wyszkolenia krajowego związku mówi, że akces do tych rozgrywek zgłosili: Maciej Jóźwik w wadze 52 kg, Adrian Kowal i Radomir Obruśniak w kat. 60 kg, Mateusz Polski (64 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg). Największe szanse, by zostać wybranym miałby zapewne Polski, brązowy medalista tegorocznych mistrzostw Europy w Charkowie, ale ostatnio doznał poważnej kontuzji (złamanie kości śródręcza) i szybko na ring nie wróci.

 

W kolejnej, ósmej już edycji WSB pojawi się debiutant, zespół z Chorwacji „Croatian Knights”, swoją drużynę będą mieć też Indie, które wracają do tych rozgrywek po długiej przerwie, w 2012 roku kraj tej reprezentowali Venky’s Fighters Bombaj z naszym Tomkiem Jabłońskim. W tym samym sezonie w mistrzowskim Dolce&Gabbana Thunder Mediolan występował Michał Olaś.

 

Pozostali to starzy znajomi. Nie zabraknie oczywiście finalistów minionego sezonu, Astany Arlans i Cuba Domadores. W Taszkiencie górą byli Kazachowie, którzy po dramatycznym meczu po raz trzeci wygrali rywalizację w World Series of Boxing. Teraz Kubańczycy obiecują, że zrewanżują się za minimalną porażkę i też po raz trzeci sięgną po ostateczne zwycięstwo. Jeśli zaprezentują taką formę jak na mistrzostwach świata w Hamburgu, to jest to bardzo prawdopodobne.

 

11 drużyn zgłoszonych do ósmej edycji World Series of Boxing podzielono na trzy strefy: Azja, Europa, Ameryka. W tej pierwszej mamy Indie, China Dragons, Astanę Arlans i Patriot Boxing Team z Rosji. W europejskiej grupie są wspomniani już debiutanci z Croatian Knights, British Lionhearts, France Fighting Roosters oraz Italia Thunder. W amerykańskiej strefie są tylko trzy drużyny: Cuba Domadores, Colombia Heroicos i Venezuela Casiques. Trochę dziwi obecność Rosjan w strefie azjatyckiej, brakuje najlepszych na olimpijskim ringu w Rio de Janeiro (2016) Uzbeków, oraz udział w rozgrywkach Casiques mimo bardzo poważnych kłopotów ekonomicznych ich kraju. Wenezuela jest przecież w ruinie, ale widać boks trzyma się tam mocniej niż inne dziedziny życia.

 

Jeszcze nie wiadomo jakie znaczenie będą mieć ostateczne wyniki tej edycji WSB w kontekście igrzysk w Tokio (2020), chyba jednak za wcześnie, by już teraz kusić olimpijskimi kwalifikacjami. Na razie AIBA w tej sprawie milczy.