Większy rozgłos piłka ręczna zyskała dopiero po mistrzostwach świata w 2007 roku, na których Polacy zdobyli wicemistrzostwo. Turniej był transmitowany przez Telewizję Polsat.

 

- Przed wylotem na mistrzostwa świata w 2007 roku nie było zbyt wielkiego zainteresowania piłką ręczną ze strony dziennikarzy. W ostatnim momencie Telewizja Polsat wykupiła prawa do transmisji turnieju. My sami nie wierzyliśmy w sukces, ale wygrywaliśmy mecz za meczem i doprowadziło nas to do wicemistrzostwa świata. Dzięki temu zaczęto więcej i częściej mówić o piłce ręcznej. Powstała drużyna, która była kolektywem na boisku i poza nim - powiedział Siódmiak.

 

Siódmiak słynie z bramki, którą udało mu się zdobyć w ostatnich sekundach w meczu z Norwegią na MŚ 2009, z których Polacy przywieźli brązowe medale. Po zakończeniu kariery był ekspertem Polsatu Sport.

 

- Cieszę się, że dostałem szansę w Polsacie Sport. Nauczyłem się otwartości, pracy z kamerą, zrobiłem swoje pierwsze wywiady... Trochę się denerwowałem, to był inny stres niż na boisku. Moją przewagą było to, że znałem świat piłki ręcznej od podszewki. Kibice chcą też wiedzieć, co się dzieje za kulisami - powiedział.

 

Dla wielu kadrowiczów z 2007 roku, wicemistrzostwo świata do dziś jest największym sukcesem w ich karierze.

 

- Atmosfera w drużynie pomogła zbudować sukces, który osiągneliśmy w 2007 roku. Od tego czasu przez kilka lat trwała złota era piłki ręcznej. To było 10 lat temu i jest to najpiękniejsze przeżycie w mojej karierze, a zarazem największy sukces polskiej piłki ręcznej - stwierdził Szmal.