Piłka nożna

Przerwa zatrzymała Real Madryt! Koncert...

W Anglii Manchester City ma 13 punktów przewagi nad drugim Manchesterem United i bilans: 18 zwycięstw, jeden remis, zero porażek. W Niemczech Bayern Monachium o 11 punktów wyprzedza Schalke (bilans 13-2-2), we Francji Paris Saint Germain zgromadził 9 punktów więcej od Monaco (bilans: 16-2-1). W sobotę do towarzystwa doszlusowała Barcelona. Wielu fanów drużyny z Katalonii twierdzi, że w Madrycie zakończyła emocje w kwestii mistrzowskiego tytułu za sezon 2017/2018. Dzięki zwycięstwu na Santiago Bernabeu z Realem Madryt 3:0 piłkarze Ernesto Valverde mają 9 punktów przewagi nad Atletico, 11 nad Valencią i 14 nad Realem (Królewscy mają do rozegrania jeden mecz zaległy). Bilans: 14-3-0.

 

Z uwagi na mistrzostwa świata w przyszłym roku sezon pędzi i do końca roku rozgrywa się więcej kolejek niż w poprzednim. Można odnieść wrażenie, że najsilniejsze zespoły w najsilniejszych ligach (wyjątkiem liga włoska, ale Włosi na mundial nie jadą) pędzą, aby mieć spokój jak najszybciej przed mundialem w Rosji. W ostatniej kolejce ligi hiszpańskiej wszyscy sprzyjali Barcelonie. Poza Realem, który został upokorzony u siebie punkty straciły Atletico i Valencia. Mało tego, z wszystkimi tymi teoretycznie najgroźniejszymi rywalami „Barca” już grała na wyjeździe. Wiosną podejmie ich u siebie. Pozamiatane? Wielu fanów drużyny z Katalonii twierdzi, że stało się to właśnie w sobotę i rozpoczęło świętowanie.

 

W Polsce bitwa zwana przez złośliwych „wyścigiem żółwi” będzie trwała pewnie do końca. Najlepsza Legia z bilansem: 12-2-7 ma dwa punkty przewagi nad Górnikiem, Lechem i Jagiellonią. Jeśli nic się nie zmieni i w drugiej części sezonu forma czołowych zespołów będzie zbliżona, mistrzem Polski może zostać zespół który przegra kilkanaście meczów w sezonie! To jest dopiero coś unikatowego w skali europejskiej, prawdziwe emocje, a nie nuda z Hiszpanii, Anglii, Francji czy Niemiec…