Od 26 do 30 grudnia kibice we Włoszech praktycznie każdego dnia będą mieć emocje. We wtorek i środę odbędą się dwa mecze Pucharu Włoch, najpierw Lazio - Fiorentina, a dzień później derby Mediolanu, AC Milan - Inter (na początku 2018 roku Napoli zagra z Atalantą, a Juventus w derbach z Torino). Na 28 grudnia zaplanowano spotkania Serie B, czyli drugiego poziomu ligowego we Włoszech, a dwa kolejne dni zarezerwowane są na spotkania włoskiej ekstraklasy.

 

W piątek, 29 grudnia, Crotone podejmie lidera Napoli, zaś dzień później odbędą się pozostałe spotkania 19. kolejki Serie A, m.in. Inter - Lazio i Fiorentina - Milan.

 

"Koncepcja jest prosta - profesjonalna piłka nożna to produkt rozrywkowy, a oferowanie jej w okresie wakacyjnym jest doskonałą okazją dla zarządzających nią osób" - powiedział agencji AP dyrektor generalny Romy Mauro Baldissoni.

 

Działacz rzymskiego klubu powołał się na przykład z angielskiej ekstraklasy.

 

"Premier League pokazała, że to działa, jeżeli chodzi o zaoferowanie tego produktu w czasie urlopowym - zarówno pod względem obecności na stadionie, jak i oglądalności telewizji w skali międzynarodowej" - dodał.

 

W przeszłości zimowa przerwa w Serie A rozpoczynała się przed Bożym Narodzeniem i trwała do 6 stycznia.

 

W tym sezonie pauza potrwa od 7 do 20 stycznia.

 

"Dla piłkarzy ta zmiana nie jest zbyt duża. Nadal będą mieć przerwę w styczniu" - podkreślił Baldissoni.

 

Tak czy inaczej, włoski harmonogram nie zaszedł tak daleko, jak w przypadku Premier League. W Anglii nie ma żadnych przerw od futbolu w dniach 26-28 i 30-31 grudnia oraz 1-4 stycznia, co oznacza, że tamtejsze zespoły zagrają po trzy mecze w ciągu nieco ponad tygodnia.

 

"W Anglii ostatnie spotkanie w drugi dzień świąteczny rozpoczyna się późnym popołudniem. Dobrze byłoby nie tylko skopiować, ale także ulepszyć skopiowany produkt" - powiedział doświadczony włoski trener Fabio Capello.

 

W poprzednim sezonie mecze Serie A oglądało średnio 22 177 kibiców, co dało czwarte miejsce w Europie, za ligą niemiecką, angielską i hiszpańską.

 

Bundesliga, Primera Division oraz liga francuska wciąż nie grają w ostatnich dniach roku.

 

"Niekorzystanie z tego okresu i pozostawianie go innym ligom oznacza utratę konkurencyjności na międzynarodowym rynku, dlatego zdecydowaliśmy się zaangażować w tym okresie. To sposób na zwiększenie wartości marki Serie A" - powiedział Baldissoni.

 

Jak dodał, to eksperyment: "Zobaczmy, czy to zadziała tutaj, tak jak w Anglii".

 

Kibicom we Włoszech pozostało w najbliższym czasie emocjonowanie się właśnie rozgrywkami na krajowym podwórku. Ich reprezentacja, po raz pierwszy od prawie 60 lat, nie awansowała na mistrzostwa świata.