- Do tej pory mieliśmy to szczęście, że po zmianie trenera przychodziły dobre wyniki, więc trzymaliśmy się tego rozwiązania. Ja jestem za rozwiązaniem brazylijskim, gdzie budowany jest trzon. Wszystko jest wymieniane bardzo delikatnie. Jest to raczej forma modyfikacji. Do tego potrzeba nie tylko trenera, ale także ludzi dookoła, którzy pomogą drużynie i zawodnikom, którzy są w kręgu zainteresowań w rozwoju. Oni muszą być pod stałą kontrolą. - wyraził swoją opinię Żygadło.

Na obecną chwilę nie jest znana sytuacja polskiej reprezentacji, a czasu do mistrzostw świata przecież coraz mniej. - Nie jestem za tym, aby trenerzy byli zmieniani co dwa lata. Stoimy przed obroną tytułu mistrzowskiego, a tak naprawdę nie wiemy co się dzieje, nie wiadomo jaki jest zespół - skrytykował rozgrywający.

- Żeby grać na bardzo wysokim poziomie w dzisiejszej siatkówce nie możemy zbudować drużyny mocnej w ciągu trzech miesięcy. Praca powinna zacząć się już teraz. Powinno się ją wykonać przed mistrzostwami Europy w trakcie sezonu ligowego - zakończył.

Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.