Turniej prekwalifikacyjny MŚ, z którego do dalszej fazy eliminacji awansuje tylko zwycięzca, odbędzie się w dniach 12-14 stycznia w portugalskiej miejscowości Pavoa de Varzim. Poza Polakami wezmą w nim udział także ekipy gospodarzy oraz Kosowa i Cypru.

 

Jednym z etapów przygotowań Polaków do tej imprezy były dwa zgrupowania w Gdańsku oraz rozpoczynający się w czwartek Turniej Czterech Narodów. Najpierw podopieczni trenera Piotra Przybeckiego ćwiczyli w Mieście Neptuna od 15 do 23 grudnia, a ponownie spotkali się w drugi dzień świąt. Tego dnia z Francji przyjechali Rafał Przybylski i Patryk Walczak, natomiast w środę do kolegów dołączyli z Niemiec Piotrowie Wyszomirski i Chrapkowski. Ten kwartet nie wziął udziału w pierwszej części obozu. Występ w imprezie Przybylskiego stoi pod znakiem zapytania, gdyż w meczu ligi francuskiej doznał on kontuzji.

 

Do turnieju w Povoa de Varzim Związek Piłki Ręcznej w Polsce zgłosił szeroką, liczącą 28 osób kadrę, ale w Gdańsku ćwiczy 22 zawodników. Na zgrupowaniu nie ma rozgrywających Łukasza Gieraka, Ignacego Bąka oraz debiutantów Wiktora Kawki i Arkadiusza Ossowskiego, a także kontuzjowanego bramkarza Adama Malchera. Z kolei Sławomir Szmal pełni podczas tych przygotowań rolę trenera golkiperów.

 

W pierwszym meczu gdańskiego turnieju w czwartek Białoruś zagra się o 18 z Japonią, natomiast o 20.30 Polska zmierzy się z Bahrajnem. W piątek pokonani zagrają o trzecie, natomiast zwycięzcy - w finale. Te spotkania zaplanowano, odpowiednio, na 16 i 18.30.

 

Drużyny rywalizujące w Gdańsku wzięły udział w styczniu 2017 roku w mistrzostwach świata, ale we Francji zajęły dość odległe lokaty. Białoruś był 11., Polska - 17., Japonia - 22., a reprezentacja Bahrajnu została sklasyfikowana na przedostatniej 23. pozycji.

 

Białorusini byli także rywalami biało-czerwonych w eliminacjach mistrzostw Europy 2018. 4 maja Polacy przegrali w Mińsku 23:32, a trzy dni później zremisowali w Płocku 27:27. Przeciwnik nie tylko wywalczył awans, ale okazał się także najlepszy w grupie B, natomiast drużyna prowadzona w drugiej części kwalifikacji przez Przybeckiego zajęła w niej ostatnie czwarte miejsce.

 

W dniach 2-4 stycznia kadrowicze mają zaplanowane następne zgrupowanie w Pruszkowie, skąd polecą do hiszpańskiego Vigo, gdzie zagrają w kolejnym towarzyskim turnieju z Białorusią, Argentyną i drużyną gospodarzy, czyli aktualnym wicemistrzem Europy. Bezpośrednio z stamtąd 18 zawodników pojedzie do Povoa de Varzim.