Piłka nożna

Barcelona kupi zimą napastnika PSG?

Pojęcie "old school" kojarzy się z czymś dobrym, powrotem do korzeni w tym pozytywnym znaczeniu. W dzisiejszych czasach większość sportowców komunikuje się ze światem za pośrednictwem social mediów, jednak portal Sport.es opowiedział o Sergio Busquetsie, który... nie używa żadnego z nich.

Przyjrzyjmy się profilom jego klubowych kolegów:

Leo Messi
Facebook: 89 mln polubień
Instagram: 85 mln obserwujących

Andres Iniesta
Facebook: 27 mln polubień
Twitter: 20,7 mln obserwujących

Gerard Pique
Facebook: 19 mln polubień
Twitter: 17,2 mln obserwujących
Instagram: 14,7 mln obserwujących

Gdy koledzy po wygranym meczu pstrykają sobie selfie i opowiadają całemu światu o tym, jacy są szczęśliwi, hiszpański pomocnik po prostu cieszy się we własnym zakresie. "Nie mam Facebooka, Twittera, ani Instagrama" - powiedział w rozmowie. "Robię tylko to, co mnie interesuje, krytykuję ludzi, którzy tracą na to czas. Aby zaoszczędzić czas na pisanie na WhatsAppie, po prostu dzwonię".

To personalna decyzja mistrza Europy i świata, dla którego jest to życiowa filozofia. Według Busquetsa, social media więcej odbierają człowiekowi, aniżeli są w stanie zaoferować. Wiele osób podszywało się już pod 29-latka, jednak ten postanowił dać temu kres wypowiadając się na temat swojej niechęci do internetu.

To czyni go jeszcze bardziej podobnym do Xaviego Hernandeza, jednego z idoli i największych przyjaciół boiskowych.