Sporty walki

KSW 41: Jak było naprawdę z atakiem Szpilki...

Maciej Turski: Mateusz, galę KSW odwiedzasz jeszcze w roli gości, ale coraz częściej łączy się Twoją osobę z tą organizacją. Na razie wiemy tylko, że rozmawiasz z włodarzami KSW, ale nie chcesz zdradzić jaki jest temat rozmów...

 

Mateusz Masternak: To prawda, toczę rozmowy z właścicielami KSW. Na razie jednak będę oglądał wydarzenia tej organizacji jako kibic, i tak jeszcze pozostanie przez jakiś czas.

 

Chodzi o rozmowy w sprawie Twoich występów w klatce?

 

Nie mówię tak, nie mówię nie. Jestem aktualnie wysoko w każdym rankingu pięściarskim na świecie i na razie jestem zawodowym pięściarzem. Nadal marzę o mistrzostwie świata w boksie i muszę ustawić się w kolejce, aby otrzymać taką szansę. Co przyniesie przyszłość? Zobaczymy. Rozmowa z Maćkiem (red. Maciej Kawulski) była natomiast bardzo ciekawa i... perspektywiczna.

 

Wiele słów krytyki spadło na pięściarzy, którzy chcą zmienić dyscyplinę sportu na MMA. To poniekąd porzucenie sportowych marzeń, a postawienie na zyski finansowe.

 

Myślę, że nas, przedstawicieli sportów walki można porównać do aktorów. Nasze role natomiast mogą być dramatyczne, ale również komediowe. Scena wszędzie jest taka sama. Moim zadaniem jest "bawić" publiczność i zawsze staram się robić to jak najlepiej potrafię. Kocham boks i to zawsze będzie sport najbliższy mojemu sercu. Na chwilę obecną jestem pięściarzem niespełnionym, a na emeryturze zawsze chciałbym mieć świadomość, że zrobiłem wszystko, aby spełnić swoje marzenia.

 

Uważasz, że pięściarzom łatwo przestawić się na zasady obowiązujące w sportach walki? Bokserzy korzystają tylko z rąk, a w MMA wachlarz technik jest znacznie bogatszy.

 

Trudno odpowiedzieć mi na to pytanie, bo tak naprawdę nigdy nie miałem okazji odbyć całego treningu MMA. We wszechstylowej walce wręcz nie wszystkie techniki wykonywane są w pełni technicznie, ale jest ich znacznie więcej. Nie mam pojęcia jak bym się zaadotpował do tego sportu. Każdy sportowiec jest inną osobą i ciężko wszystkich oceniać jedną miarą. Jak spróbuję, to zobaczę!

 

W załączonym materiale wideo rozmowa z Mateuszem Masternakiem!