- Faworytem nie będziemy, ale musimy wychodzić z nastawieniem walki o zwycięstwo w każdym meczu, z każdym przeciwnikiem. Brakuje nam punktów w tabeli, dlatego musimy o nie walczyć – stwierdził na przedmeczowej konferencji prasowej Daszkiewicz.

Szkoleniowiec Dafi Społem zaznaczył, że "Jastrzębski Węgiel to zespół dobrze spisujący się w Lidze Mistrzów, gdzie nie stracił jeszcze seta". - W lidze też gra świetne mecze, ale miewa także kryzysy, jak choćby przegrane spotkania z Będzinem i Szczecinem. My musimy czekać na swoją szansę i wykorzystać chwilę słabości przeciwnika – dodał Daszkiewicz.

Siatkarze Dafi Społem z dorobkiem sześciu punktów zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Ich najbliższy rywal zgromadził o 19 punktów więcej i obecnie jest na 7. miejscu.

- Dla nas najważniejsze jest to, żebyśmy się skupili na sobie i swojej grze. Taktyka i rozpracowanie przeciwnika są bardzo ważne, natomiast 99 proc. zależy od tego, jak my zagramy – wyjaśnił Daszkiewicz.

Trener kieleckich siatkarzy, pytany o sytuację kadrową, podkreślił, że "ze zdrowiem w zespole jest coraz lepiej, występują jedynie drobne dolegliwości". - Większy problem ma Jakub Szymański, który do treningów powinien powrócić po Nowym Roku – dodał.

Przyjmujący kieleckiego zespołu Jakub Wachnik stwierdził, że receptą na pokonanie zespołu Jastrzębskiego Węgla będzie "odważna, pewna gra".- "Gramy na własnym boisku, dlatego myślę, że będzie to nasz dodatkowy atut. To ostatni mecz w tym roku i każdy będzie chciał zakończyć go pozytywnie – zaznaczył Wachnik.

- Nie możemy się ich bać (Jastrzębskiego Węgla), mamy dobrą drużynę, z dużym potencjałem, który musimy przelać na boisko. Trzeba zagrać odważnie, bo tylko w taki sposób możemy z nimi wygrać – stwierdził z kolei libero Dafi Społem Kielce Mateusz Czunkiewicz.

Sobotnie spotkanie Dafi Społem Kielce – Jastrzębski Węgiel rozpocznie się o godz. 17.