2017 rok nie był udany dla Bedorfa, który ani razu nie pojawił się w klatce największej organizacji MMA w Polsce! Jego ostatnia walka odbyła się w grudniu 2016 roku, kiedy to przegrał przed czasem z Fernando Rodriguesem i stracił pas wagi ciężkiej. Od tego momentu Brazylijczyk dwa razy - w 16 sekund przegrał z Marcinem Różalskim, a w 26 - z Michałem Andryszakiem.

 

W królewskiej kategorii wagowej panuje więc bezkrólewie, co chce wykorzystać Bedorf, który liczy na znacznie bardziej udany rok niż ten mijający. Nie tak dawno organizacja KSW potwierdziła występ swojego gwiazdora w marcu przyszłego roku na KSW 42 w Łodzi. Rywala jeszcze nie znamy, choć dużo mówi się o długo wyczekiwanym pojedynku z Mariuszem Pudzianowskim.

 

Jeśli jednak nie uda się zestawić tych dwóch zawodników, to Bedorf na pewno nie będzie narzekał na brak zainteresowania. Ostatnio do walki wyzwał go James McSweeney (15-15, 9 KO, 6 SUB)! "Młot" miał zmierzyć się na KSW 40 z Pudzianowskim, ale w ostatniej chwili został zastąpiony przez Jaya Silvę.

 

Z Bedorfem raz się już mierzył - w marcu 2016 roku Polak wygrał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie. Teraz, zdaniem McSweeneya, byłoby inaczej.

 

- Fani pytali mnie o to, ja pytałem o to... Wszyscy wiedzą, że będzie to najlepsza walka wagi ciężkiej w 2018 roku. Ten rewanż wyznaczy standardy 2018 roku. Karol Bedorf to świetny zawodnik, miał trudny ten rok, podczas gdy ja odpoczywałem. Teraz obaj wracamy i chcemy być mistrzami KSW. Karol, zróbmy to! Chcesz tego? Dajcie fanom walkę, którą chcą zobaczyć! Polska, marzec 2018 - napisał.


Skrót pierwszej walki Bedorf - McSweeney w załączonym materiale wideo.