- Będzie za wcześnie na najwyższą formę, ale to nie oznacza, że nie pojadę na maksimum swoich możliwości. Jestem zawodowcem i zawsze daję z siebie wszystko. Oczywiście zwycięstwo byłoby czymś oczekiwanym, ale nie jest moim głównym celem - dodał zawodnik niemieckiej grupy Bora-Hansgrohe.

Majka potwierdził, że priorytetem dla niego będzie lipcowy Tour de France. Dwukrotnie triumfował w klasyfikacji górskiej "Wielkiej Pętli" i wygrał trzy etapy, ale tegorocznego startu nie mógł zaliczyć do udanych, bowiem musiał się wycofać po kraksie na dziewiątym etapie.

W grudniu Majka spędził sporo czasu w rodzinnych Zegartowicach pod Krakowem. Trenował tam w zimowych warunkach na rowerze górskim. Uczestniczył także w prezentacji grupy w niemieckim Schiltach.

- W planach mam start w dwóch wielkich wyścigach: Tour de France i Vuelta a Espana – zadeklarował podczas tej uroczystości.

Wyścig w Argentynie odbędzie się w dniach 21-28 stycznia. We wstępnym składzie, obok Majki, znalazł się także Paweł Poljański oraz jeden z nowych zawodników niemieckiej grupy - Włoch Davide Formolo. Dwaj inni nowi kolarze Bory - Brytyjczyk Peter Kennaugh i Włoch Daniel Oss - pojadą w tym samym czasie razem z mistrzem świata Słowakiem Peterem Saganem w Tour Down Under w Australii.