Obu zespołom było potrzebne zwycięstwo, by znaleźć się w pierwszej szóstce Plus Ligi na półmetku rozgrywek, co daje prawo walki o krajowy puchar.

- Musieliśmy wygrać z Resovią i liczyć jeszcze na korzystne rozstrzygnięcia w innych pojedynkach. Ale ciągle awans do szóstki był do dziś możliwy. Niestety, popełniliśmy zbyt dużo błędów i mimo że Resovia nie zagrała wielkiej siatkówki, to wygrała zdecydowanie – przyznał po meczu najbardziej doświadczony siatkarz Espadonu Dawid Murek.

Po drugiej stronie siatki najlepsze wrażenie zrobił 18 lat młodszy od niego Śliwka. Przyjmujący ekipy trenera Andrzeja Kowala już w premierowej partii 14 razy został przez swojego rozgrywającego wysłany do ataku, a do tego na jego barkach spoczywało przyjęcie zagrywki.

- Mimo naszej wygranej 3:0 wcale nie był łatwy mecz. O jego losach zdecydował właśnie pierwszy set. Przez większą jego część mieliśmy kilkupunktową przewagę, ale rywale zdołali wyrównać pod koniec, a nawet mieli piłki setowe. Przetrwaliśmy to i zwyciężyliśmy 30:28. Dalej graliśmy konsekwentnie, odważnie, nie mieliśmy przestojów i to przyniosło sukces - ocenił Śliwka.

Właśnie 22-latek z Asseco Resovii został uznany najlepszym zawodnikiem na boisku. Jak przyznał, statuetka nie miała dla niego takiego znaczenia, jak zwycięstwo dające prawo gry w ćwierćfinale Pucharu Polski.

- Byliśmy już w tym sezonie na siódmym czy ósmym miejscu i bardzo nam zależało, by znaleźć się w czołowej szóstce. Chcemy zagrać w turnieju finałowym PP – powiedział siatkarz z Rzeszowa i dodał, że taktyką na mecz z Espadonem było zatrzymanie Bartłomieja Klutha.

Plan się powiódł. Wprawdzie atakujący szczecinian zdobył 22 punkty, ale po pierwszym udanym secie, w kolejnych goście znaleźli na niego sposób.

- Udało się podbić kilka jego ataków i wyprowadzić skuteczne kontry. To były bardzo ważne punkty, dzięki którym budowaliśmy przewagę – uważa Śliwka.

Espadon po raz pierwszy w obecnym sezonie przegrał mecz bez wygranego choćby jednego seta. Na półmetku fazy zasadniczej zajmuje ósme miejsce.

- Szczecinianie na pewno do końca będą walczyć o miejsce w pierwszej szóstce dające prawo gry w play off. Liga jest dość wyrównana i do najlepszej szóstki pretendować będzie 8-10 drużyn. Na pewno Espadon jest w tym gronie - podsumował Śliwka.