Początek spotkania był bardzo wyrównany, toczył się w rytmie kosz za kosz. Kibice mogli zobaczyć więc sporo efektownych akcji i szybkie tempo. Dopiero po zagraniu Aleksandara Mladenovicia MKS zdobył czteropunktową przewagę.

 

Późniejsza trójka Piotra Pamuły znacznie ją powiększała, a kolejne trafienie Mladenovicia dało wynik 21:12. Ostatecznie po 10 minutach dąbrowianie wygrywali 12 punktami. W drugiej kwarcie nie do zatrzymania był też D.J. Shelton - po jego kolejnej trójce oraz akcji 2+1 Bartłomieja Wołoszyna było już 36:16. w TBV Starcie rozpędzał się Chavaughn Lewis, ale to ciągle nie wystarczało. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 53:34 dla zespołu trenera Jacka Winnickiego.

Na początku trzeciej kwarty sytuację starał się zmieniać Uros Mirković, ale lublinianie potrafili zbliżyć się maksymalnie na 15 punktów. Szybko odpowiadali na to Wołoszyn i Kucharek, przez co wszystko wracało do “normy”. Zespół trenera Davida Dedka nie potrafił niczym zaskoczyć rywali, którzy spokojnie kontrolowali wynik. Po 30 minutach było 67:50 dla MKS. Ostatnia kwarta już niczego nie zmieniła, a Mladenović straszył nawet trójkami. Dąbrowianie nie odpuszczali do samego końca i potrafili nawet powiększać swoją przewagę. Drużyna trenera Jacka Winnickiego zwyciężyła 89:60.

Najlepszym graczem gości był Aleksandar Mladenović z 19 punktami, 3 zbiórkami i 3 asystami. Chavaughn Lewis zanotował 13 punktów i 5 asyst dla gospodarzy.