Wielkim hitem 25. kolejki Championship było oczywiście starcie drugiego Bristol City z pierwszym Wolverhampton Wolves. Obie ekipy prezentują się w tym sezonie wyśmienicie, co tylko zwiastowało dodatkowe emocje. O tym, że stawka spotkania jest gigantyczna, mogliśmy się przekonać już przed upływem kwadransa, kiedy ciśnienia nie wytrzymał Danny Batth. Obrońca gości brutalnym wślizgiem zaatakował Hordura Bjorvina Magnussona, za co otrzymał czerwoną kartkę.

 

Wtedy wydawało się, że to gospodarze z pewnością sięgną po trzy punkty. Wolves bronili się jednak bardzo dobrze, ale na początku drugiej połowy nie potrafili zatrzymać pięknej akcji piłkarzy z Bristol. Wykończył ją najlepszy strzelec - Bobby Reid. To było jego dwunaste trafienie w tym sezonie.

 

"Wilki" nie złożyły broni i potrafiły odpowiedzieć. Zaczęło się od wyrównania sił: błyskotliwi goście świetnie wymieniali podania, aż Ivan Cavaleiro świetnie uruchomił biegnącego z prawej strony Matta Doherty'ego. Ten został sfaulowany przed polem karnym przez bramkarza Franka Fieldinga. Sędzia musiał pokazać mu czerwoną kartkę, a w jego miejsce między słupkami pojawił się Luke Steele. I od razu musiał zmierzyć się z niebezpiecznym rzutem wolnym.

 

Do piłki podszedł były gracz Lecha Poznań Barry Douglas i mocnym strzałem zdobył bramkę na 1:1. Szkot miał też udział przy bramce na 2:1 dla swojej drużyny, kiedy to w doliczonym czasie gry idealnie dośrodkował na głowę Ryana Bennetta, a ten musiał trafić do siatki.

Michał Żyro nie zmieścił się w kadrze meczowej Wolves.

 

Bristol City - Wolves 1:2 (0:0)

Bramki: Reid 53 - Douglas 66, Bennett 90+4

 

Bristol: Fielding - Wright, Flint, Baker, Magnusson (78 Taylor) - Brownhill (87 Eliasson), Pack, Smith, Bryan - Paterson (65 Steele) - Reid.

 

Wolves: Ruddy - Batth, Coady, Boly - Doherty, Saiss, Neves, Douglas - Costa (62 Cavaleiro), Bonatini (17 Bennett), Jota (88 Enobakhare).

 

Żółta kartka: Neves.
Czerwone kartki: Fielding - Batth.

Tabela Championship (KLIK)