Żużel

Gollob: Nie wyobrażam sobie, żebym żył z tym...

23 kwietnia w trakcie treningu motocrossowego w Chełmnie Gollob uległ wypadkowi w wyniku którego odniósł poważne obrażenia kręgosłupa, stłuczenia klatki piersiowej oraz płuc. Jego stan był bardzo poważny, utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej. W jednej chwili cały sportowy świat i nie tylko zjednoczył się, aby okazać wsparcie mistrzowi świata z 2010 roku. Ze wszystkich stron można było usłyszeć słowa otuchy skierowane do bydgoszczanina. Stan zdrowia Golloba wciąż jest ciężki, ale ulega powolnej poprawie. Przed najbardziej utytułowanym polskim żużlowcem w historii mozolna droga i walka, aby dojść do pełni sprawności. Należy mieć nadzieję, że 2018 rok przyniesie wiele pozytywnych wieści w sprawie młodszego z braci Gollobów.

W cieniu tej tragedii nasi żużlowcy dzielnie rywalizowali na torach krajowych oraz zagranicznych. W PGE Ekstralidze najlepsza okazała się Fogo Unia Leszno, która w finale pokonała Betard Spartę Wrocław. Co ciekawe, leszczynianie rundę zasadniczą skończyli dopiero na czwartym miejscu, ale faza play-off należała do nich. W finale pocieszenia doszło do rywalizacji derbowej pomiędzy Falubazem Zielona Góra i Stalą Gorzów. Lepsi okazali się ci drudzy, którzy stanęli na najniższym stopniu podium.

Z PGE Ekstraligą co najmniej na rok rozstał się ROW Rybnik, któremu odjęto punkty ze względu na aferę dopingową ich zawodnika – Grigorija Łaguty. U Rosjanina wykryto niedozwolony środek – meldonium. Ekipie ze Śląska zabrano trzy oczka, które sprawiły, że ROW znalazł się na ostatnim miejscu w tabeli i spadł do Nice 1 ligi.

Na zapleczu najlepszej żużlowej ligi świata także działo się wiele ciekawego. Główny faworyt rozgrywek, a więc Grupa Azoty Unia Tarnów nie zawiodła oczekiwań swoich kibiców i dosyć pewnie awansowała do elity. Bardzo dobrze spisali się w 2017 roku żużlowcy Zdunek Wybrzeża Gdańsk, aczkolwiek w ich przypadku zabrakło efektu końcowego. Drużyna z północy kraju najpierw przegrała rywalizację z tarnowianami, a następnie o mało nie sprawiła olbrzymiej sensacji w barażach, minimalnie ulegając Get Well Toruń. Na przeciwległym biegunie znalazły się zespoły Stali Rzeszów oraz Polonii Bydgoszcz. Ci pierwsi niespodziewanie gładko przegrali baraże z wicemistrzem drugiej ligi, Motorem Lublin, natomiast Gryfy z hukiem zleciały do najniższej klasy rozgrywkowej. Jeden z najbardziej utytułowanych żużlowych klubów w Polsce nie miał sportowych argumentów do utrzymania się w pierwszej lidze. W miejsce Polonii wskoczył triumfator drugiej ligi, Start Gniezno.

Jak nasi żużlowcy radzili sobie na arenie międzynarodowej? W lipcowym finale Drużynowego Pucharu Świata podopieczni Marka Cieślaka zdeklasowali resztę stawki na torze w Lesznie. Kwartet Patryk Dudek, Bartosz Zmarzlik, Piotr Pawlicki, Maciej Janowski oraz rezerwowy Bartosz Smektała udowodnili kto jest najlepszą reprezentacją żużlową na świecie, w pełni wykorzystując atut własnego toru. Drugie miejsce zajęli Szwedzi, natomiast podium uzupełnili osłabieni brakiem Grigorija Łaguty, Rosjanie. Kompletnie zawiedli Duńczycy, którzy nie awansowali nawet do turnieju barażowego.

To nie był jednak koniec emocji w wydaniu reprezentacyjnym, bowiem kilka tygodni później biało-czerwoni zmierzyli się w finale The World Games na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Przy komplecie publiczności nasza husaria w składzie Janowski, Zmarzlik, Dudek pokonała w biegu finałowym Australijczyków i w odstępie kilkudziesięciu dni zgarnęła dublet. Presja na złoto była olbrzymia - Już na początku sezonu zdawałem sobie sprawę, że te zawody będą najbardziej stresujące. Każda reprezentacja ma przecież przynajmniej dwóch/trzech zawodników rywalizujących na najwyższym poziomie, właśnie dlatego walka w World Games toczyła się do samego końca. Na szczęście dla nas zakończyła się zdobyciem złotego medalu z czego bardzo się cieszę – powiedział trener Cieślak na łamach Polskizuzel.pl. Do seniorów dostosowali się także juniorzy, którzy 2 września w Rybniku zdobyli mistrzostwo świata U-21 w składzie Rafał Karczmarz, Dominik Kubera, Kacper Woryna, Bartosz Smektała oraz Maksym Drabik. Ten ostatni ponadto dorzucił jeszcze triumf w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów.

W cyklu Grand Prix nasi zawodnicy także odgrywali kluczowe role, chociaż nie udało się zdobyć złotego medalu. Najbliżej tego był Dudek, który ostatecznie wywalczył wicemistrzostwo świata, ulegając jedynie Jasonowi Doylowi. Na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej uplasował się Janowski, a tuż za nim Zmarzlik. Jedenaste miejsce zajął natomiast Piotr Pawlicki. Nieco słabiej poszło naszym w Indywidualnych Mistrzostwach Europy, gdzie złoto zdobył Andrzej Lebiediew, srebro Artiom Łaguta, a brąz Vaclav Milik.

Do sporej niespodzianki doszło w Indywidualnych Mistrzostwach Polski, w których najlepszy okazał się Szymon Woźniak z wrocławskiej Sparty. Drugie miejsce zajął Przemysław Pawlicki, a trzecie Patryk Dudek.

- Nie wiemy, jak będzie wyglądał żużel w kolejnych sezonach. Dobrze by było, gdybyśmy utrzymali naszą pozycję zarówno w rywalizacji seniorów, jak i w kadrze juniorskiej, której wyniki pokazują, że mamy spory potencjał w tych młodych chłopakach. Na obóz jedziemy 8 lutego do Zakopanego. Chcemy, aby wyglądał podobnie do tego sprzed roku, który odbył się w Szklarskiej Porębie. Po obozie zaczniemy przygotowania do obrony zdobytych w tym sezonie medali. Czeka nas m.in. kilka meczów towarzyskich, w których sprawdzimy się na tle bardzo dobrych i wymagających rywali. Trzymajcie za nas kciuki w 2018 roku – podkreśla na koniec Cieślak.

 

W załączonym materiale skrót zawodów żużlowych z The World Games 2017.