Choć od dymisji Włocha Ferdinando De Giorgiego minęło już kilka miesięcy, a sezon reprezentacyjny zbliża się wielkimi krokami, wciąż nie wiemy, kto zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski siatkarzy. Wśród kandydatów jest sześciu Polaków: Jakub Bednaruk, Michał Mieszko Gogol, Piotr Gruszka, Andrzej Kowal, Robert Prygiel, Mariusz Sordyl oraz Vital Heynen z Belgii; do tej grupy dołączył w grudniu Marcelo Mendez – argentyński szkoleniowiec Sada Cruzeiro. O wyborze nowego szkoleniowca drużyny narodowej rozmawiali goście noworocznego wydania magazynu #7strefa.

 

– Wszyscy sobie żartujemy, że mamy taką szopkę noworoczną z wyborem nowego selekcjonera, że jest długa lista nazwisk. Nie wiemy już kto jest na którym miejscu, Polak czy zagraniczny? Ja patrzę na to trochę szerzej. Pierwszy raz od dawna jesteśmy w takiej sytuacji, że zwolniliśmy trenera już po pierwszym sezonie jego pracy i to po bardzo nieudanym sezonie. Raul Lozano, Daniel Castellani, Andrea Anastasi i Stephane Antiga pierwszy etap pracy kończyli mniejszym lub większym sukcesem. Ferdinando De Giorgi przyszedł z dwoma tytułami mistrza Polski, ale reprezentacja nie zaprezentowała się fajnie na mistrzostwach Europy. Widać, że coś w niej wybuchło i te odłamki do dzisiaj są – stwierdził Kamil Składowski.

 

Dlaczego tak długo czekamy na wybór nowego szkoleniowca?

 

– Podejrzewam, że ta cała "szopka" bierze się stąd, że szefowie związku, którzy odpowiadają za wybór selekcjonera zwyczajnie się boją, nie chcą po raz drugi popełnić tego samego błędu, podjąć pochopnej decyzji.  My się z tego śmiejemy, ale ja trochę im nie zazdroszczę . Najbardziej martwi mnie to, że mówimy o konkretnych nazwiskach, zastanawiamy się, kto to mógłby być, a ja jeszcze nie usłyszałem, jakiego trenera potrzebuje nasza reprezentacja? Wolałbym najpierw usłyszeć z jakimi cechami, z jakim doświadczeniem i o jakiej charakterystyce szukamy selekcjonera... Trener De Giorgi był znakomity w klubie. Miał niezwykle mocny charakter i wprowadził mocny regulamin, który sprawdził się w ZAKSIE. Pamiętajmy jednak, że w klubie po ciężkich treningach zawodnicy wracają wieczorem do domów. W reprezentacji spędzają ze sobą dużo czasu i ten model się nie sprawdził – powiedział rzecznik PLPS.

 

Jaki więc powinien być nowy szkoleniowiec reprezentacji Polski?

 

– Nie powinniśmy się zastanawiać, czy to musi być Polak czy zagraniczny, blondyn czy brunet. To powinien być trener doświadczony na taką sytuację, jaką teraz mamy. Taki, który zagwarantuje nam, że od nowa poukłada drużynę – dodał Składowski.

 

Dyskusja w załączonym materiale wideo.