W nocy z soboty na niedzielę po raz kolejny z kapitalnej strony pokazał się Khabib Nurmagomedov, który na dystansie trzech rund zdominował czołowego zawodnika wagi lekkiej Edsona Barbozę. I określenie "zdominował" wcale nie jest tutaj przesadą, bo Dagestańczyk przez każdą z 15-stu minut tego starcia był zdecydowanie lepszy. Do tego był na tyle pewny siebie, że wdawał się w dyskusję z... narożnikiem rywala czy też sternikiem UFC Daną White'em.

 

"The Eagle" pozostaje więc niepokonany w zawodowej karierze. Kto powinien więc być jego kolejnym przeciwnikiem? W grę wchodzą dwa nazwiska: pełnoprawny mistrz wagi lekkiej Conor McGregor oraz tymczasowy - Tony Ferguson. O ile ten drugi zdobył się na pogratulowanie Nurmagomedovi, to Irlandczyk był bardziej krytyczny. W krótkim wpisie na Twitterze bardzo ostro skomentował występ Dagestańczyka.

W skrócie McGregorowi nie spodobała się forma Nurmagomedova. Zaznaczył też, że jeśli pieniądze będą się zgadzały, to "król powróci". Na ripostę samego zainteresowanego nie trzeba było długo czekać.