Mistrzostwa świata już za pół roku. Dla pięciokrotnego zdobywcy "Złotej Piłki" może to być ostatnia szansa na triumf z reprezentacją. Jeżeli coś można mu zarzucić to właśnie brak osiągnięć w kadrze, choć należy przypomnieć, że jest on wicemistrzem świata z 2014 roku, oraz mistrzem olimpijskim z Pekinu. Mimo to w jego kraju nadal liczą, że poprowadzi "Albiceleste" do mistrzostwa świata.


Przed Messim jeszcze sporo meczów w klubie. Z Barceloną będzie zapewne walczył na trzech frontach, w Lidze Mistrzów, La Liga oraz Pucharze Hiszpanii. Argentyńczyk w tym sezonie nie strzela może tylu bramek co w latach poprzednich, ale nadal jest bez wątpienia najważniejszym elementem układanki Ernesto Valverde. Sam piłkarz przyznał, że piłkarzem idealnym jeszcze nie jest.

- Chciałbym był perfekcyjny, ale jest jeszcze kilka elementów, które muszę poprawić. Co chciałbym ulepszyć? Na pewno rzuty karne, będę trenował ich strzelanie - stwierdził.

Argentyńczyk zdradził również co zamierza robić po zakończeniu kariery.

- Prawdopodobnie nie będę trenerem po zakończeniu kariery, ale jest jeszcze dużo czasu i nadal mogę zmienić swoje zdanie - dodał.