Spotkanie Amerykanów z Japończykami miało nietypowy przebieg. Ze względu na chorobę do gry nie przystąpiła Naomi Osaka. Oficjalnie pojedynek zakończył się walkowerem, ale żeby nie rozczarować kibiców, z CoCo Vandeweghe zagrała Australijka Maddison Inglis.

19-letnia zawodniczka urodzona w Perth została obudzona o godz. 8.30 rano miejscowego czasu telefonem od organizatorów, którzy powiedzieli jej, że ma szansę wystąpić. Tenisistka z USA wygrała 7:5, 6:2. W spotkaniu z Yuichi Sugitą z kolei Jack Sock skreczował przy stanie 6:7 (1-7), 1:1 z powodu kontuzji biodra.

Azjaci oddali walkowerem mecz mikstów ze względu na niedyspozycję Osaki. Rozegrano jednak kilka wymian w tej konkurencji - w zespole Japonii ponownie pojawiła się Inglis, a obok Vandeweghe stanął jej trener - 52-letni Cash.

Bez kłopotów zdrowotnych obyło się w spotkaniu Szwajcarii z Rosją. 36-letni Roger Federer uporał się z młodszym o 15 lat Karenem Chaczanowem 6:3, 7:6 (10-8), Belinda Bencic wygrała z Anastazją Pawliuczenkową 6:1, 3:6, 6:3, a w mikście Helweci triumfowali 4:3 (5-1), 3:4 (3-5), 4:1.

- Musiałem się ciężko napracować w tym spotkaniu, doświadczenie czasem mi pomagało. Dobrze jest być tak śmiałym i młodym jak Karen. Pamiętam ten dni... - zaznaczył z uśmiechem Federer.

Amerykanie i Szwajcarzy mają na koncie po dwa zwycięstwa i w czwartek zmierzą się w ostatniej serii spotkań w tej grupie.

Zespoły rywalizujące w Australii są podzielone na dwie grupy, których triumfatorzy awansują do finału. Każdy mecz składa się z dwóch gier singlowych oraz jednej mieszanej. W gr. A grają: Niemcy, Belgia, Kanada i Australia.

W poprzedniej edycji Pucharu Hopmana Francja wygrała z USA 2:1. Tym razem "Trójkolorowi" nie startują.