W trosce o polskiego kibica, możliwe jest pokonanie lądem drogi Moskwa - Wołgograd?

 

Oczywiście, że się da. Wszystko jest kwestią czasu i komfortu.

 

A bezpieczeństwa?

 

To jedna z bolączek Rosji. Na drogach ginie rocznie 20 tys. ludzi. To jak ofiary na froncie wojennym. Pamiętajmy, że będzie lato, długi dzień i lepsze warunki, więc na pewno będzie bezpieczniej niż w innym okresie. Ale należy być niezwykle uważnym.

 

Kto finansował budowę stadionów?

 

 

Budżet państwa, ale i prywatni sponsorzy. Takie budowy to nie tylko inwestycje, ale i okazja do zarobku olbrzymich sum. Chętnych było wielu, nie było tak, że państwo zmuszało wykonawców do prac.

 

Rosyjski biznes już kompensuje sobie wydatki na mistrzostwa?

 

Widzę już przygotowania do tego, by zarabiać na gadżetach. W Moskwie otwarto pierwszy sklep z oficjalnymi wizerunkami maskotki „Wilka Zabiwaki”. Wilk Zabiwaka to wilk strzelający gole, od „zabiwajet” [strzelać gole – red.]. Wypuszczono też serię znaczków na okoliczność mundialu, wybito monety, także na tym też sponsorzy będą chcieli zarobić grubą kasę. Z nimi też jest trochę problem, bo wycofało się Sony i Emirates. Do tej pory to byli twardzi sponsorzy, ale wszedł Gazprom, który jednak nie zrekompensował strat finansowych wynikłych z utraty tych dwóch gigantów. Per saldo jednak Rosja dużo dołoży do imprezy. Ludzie, którzy się zajmują się przygotowaniami, liczyli się z tym, że chcąc zyskać prestiż kraju, trzeba ponieść koszty.

 

Na co musi być przygotowany kibic, który wybiera się na mundial? Wiadomo, że w Rosji np. nie do końca akceptuje się mniejszości seksualne. Czego w Rosji się wystrzegać?

 

To zależy, skąd będą przyjezdni kibice. Jeśli z Anglii, mogą się spodziewać mocnej reakcji. Ich wojna z rosyjskimi kibicami trwa już jakiś czas, w Marsylii podczas Euro 2016 mieliśmy punkt kulminacyjny tego sporu; powiedzmy wprost, że była to regularna bitwa. Widziałam na forach kibicowskich różne zapowiedzi, począwszy od gościnnych przywitań aż po zapowiedzi „łomotu”. Nie przypuszczam jednak, by na swoim terenie Rosjanie chcieli się pokazać ze złej strony, zwłaszcza że sam Putin uwypuklił już hasło spokojnych mistrzostw. Wszyscy więc muszą się temu podporządkować, a służby już o to zadbają. Związek kibiców rosyjskich to organizacja bardzo dobrze prześwietlona przez służby bezpieczeństwa, powinno być dobrze.

 

Polscy kibice mogą czuć się bezpiecznie?

 

Zwykli Rosjanie mogą chcieć pokazać się z dobrej strony, ale o kibicach można spodziewać się wszystkiego, ich reakcje są nieprzewidywalne. Nie gramy w jednej grupie, emocje nie powinny być jakoś szczególnie napompowane. W rosyjskich mediach mówi się, że ich rodzima reprezentacja nie jest wysoko notowana i nie odegra dużej roli w mistrzostwach. Wiadomo, że humory kibiców dopisują jeśli drużyna wygrywa, a rosyjskiej reprezentacji nie daje się szans choćby na to, żeby wyszła z grupy i odegrała jakąś znaczącą rolę. Tym samym Rosjanie nie będą patrzeć tylko na swoją drużynę, ich uwaga będzie skupiona także na innych reprezentacjach.

 

Mam wrażenie, że takie imprezy wywołują w Rosjanach nostalgię za czasami wielkiego ZSRR.

 

To są wzorce, które odzywają się w duszy Rosjan i poprawiają im nastrój. Weźmy oficjalny plakat z Lwem Jaszyn w roli głównej, postacią wręcz kultową. Przebojem rosyjskich kin jest teraz film „Ruch do góry” poświęcony legendarnemu meczowi koszykówki podczas igrzysk w Monachium, gdzie po raz pierwszy złotego medalu nie zdobyło USA, ten medal wiecznemu rywalowi ZSRR. Ostatnie trzy sekundy meczu o tym zadecydowały i wokół tego mocnego przekazu tworzy się sentyment i przesłanie, że nasz sport znów może odnosić takie sukcesy. W Rosji sport to nie tylko sport, ale też pole, na którym pokazuje się swoją dominację i wyższość. Jeden z elementów budujących poczucie potęgi i tego, że liczymy się w sporcie, dlatego w tak bolesny sposób Rosjanie odebrali decyzję o dyskwalifikacji z igrzysk olimpijskich. Mogą pojechać na nie poszczególni sportowcy pod flagą olimpijską i proszę mi wierzyć, że tak emocjonalnego podejścia do tematu w mediach społecznościowych w Rosji dawno nie widziałam.

 

Ale Putin, choć namawiał do bojkotu transmisji przez rosyjskie telewizje, nakłania sportowców, by jechali na imprezę pod neutralną flagą, i walczyli z całych sił. To wbrew wszelkim przewidywaniom.

 

Trzeba zwrócić uwagę na kontekst i narrację. Są wybory, najpierw najważniejszy jest marzec, po czym prezydent Putin pokaże się od łagodnej strony nie tylko rodakom, ale też całemu światu. Da tzw. ofertę pokojową. Wojna w Syrii, na którą Putin się wyprawił, już została ogłoszona jako zwycięstwo. Zapowiedział wycofanie wojsk mimo że zostają tam dwie bazy wojskowe i sztab doradców. Ale chodzi o przesłanie. Wizerunek gołębia pokoju i zakończenie w dodatku zwycięskiej wojny. W tak samo łagodny sposób odniósł się do tego palącego wizerunkowego problemu przy igrzyskach olimpijskich.

 

A jak Putin wykorzysta mistrzostwa świata? To będzie nieprawdopodobna okazja, bo futbol rozpala wyobraźnię świata, także głów państw. Można przypuszczać, że przyjadą ludzie władzy, którzy nie są przychylni Putinowi, jak na przykład Angela Merkel.

 

To bardzo istotna kwestia. Od aneksji Krymu Rosja znajduje się de facto w stanie izolacji i kontakty ze światem Zachodu są bardzo ograniczone. Mundial może być, choć wcale nie musi, okazją do przełamania tej izolacji. Bardzo interesujące, jak zostanie to rozegrane. Przypomnijmy sobie, jak zaprezentowano przed kilkoma laty mapę mundialu z Krymem w granicach Federacji Rosyjskiej. Dopiero po interwencji FIFA mapę zmieniono, więc widać, że problemy polityczne wchodzą też w świat piłki i mogą być powodem skandalu. Przypominam sobie również sytuację z 2014 roku podczas igrzysk w Soczi. Putin mógł zaprezentować się na trybunie honorowej w gronie najważniejszych przywódców świata. Z wiadomych powodów nie przyjechał ani Barack Obama, ani Angela Merkel, więc Putin siedział między Aleksandrem Łukaszenką, a przywódcą Kazachstanu Nursułtanem Nazarbajewem. Nie miał zadowolonej miny, bo nie o to chodziło. Efekt w kontekście igrzysk olimpijskich nie został osiągnięty.

 

Igrzyska opierają się na ideach pacyfistycznych, wolnościowych, poszanowania praw człowieka. Piłka nożna budzi instynkty raczej atawistyczne i pozwalają na bycie kibicami nawet prominentom. Kibice się biją, ale potrafią też stanąć ramię w ramię. To przenosi się na wyższe sfery.

 

Tak, myślę, że to też będzie wykorzystane przez Putina. Właściwie to jedyny scenariusz, właściwie nie ma żadnego zagrożenia wewnętrznego, by nie wygrał wyborów. Kwestią do dyskusji jest, czy frekwencja będzie zadowalająca, ale niezależnie od tego prezydent Putin zajmuje na scenie politycznej Rosji tyle miejsca, że nie ma go już dla innych. Bardzo wiele zależy od listy gości obecnych na mundialu, zachowania kibiców i wyniku sportowego. Nie przyjeżdża reprezentacja USA, nie przyjeżdżają Ukraińcy. To mogłyby być dwie kadry wywołujące kontrowersje i kłopoty, więc zapewne spokojnie. Do pewnego stopnia ten wizerunkowy zabieg Putinowi może się udać.

 

Skrót meczu Rosja - Hiszpania do obejrzenia w załączonym materiale wideo.