Chelsea była faworytem spotkania na The Emirates, bowiem przystępowało do niego jako wicelider. Mistrz Anglii jest dużo pewniejszy w tym sezonie i nie gubi głupio punktów jak Kanonierzy. Arsenal potrafił jednak w zeszłym roku pokonać odwiecznych rywali przed własną publicznością aż 3:0.

Tempo spotkania było fantastyczne od początku, a prawdziwy koncert rozgrywali bramkarze obu zespołów. Fantastyczne interwencje Thibauta Courtoisa i Petra Cecha przez długi czas utrzymywały bezbramkowy remis, a kibice ostrzyli sobie zęby na otwarcie wyniku.

To nadeszło w 63. minucie, gdy strzałem pod poprzeczkę Belga wreszcie pokonał Jack Wilshere. Arsenal chciał pójść za ciosem i już sekundy później wynik mógł podwyższyć Alexandre Lacazette, jednak niewykorzystana szansa się zemściła. Do ataku ruszyła Chelsea, która zapracowała na rzut karny. W polu karnym The Gunners poczarował Eden Hazard, którego sfaulował Hector Bellerin, a Belg sam wymierzył sprawiedliwość.

The Blues zachowali więcej sił i przycisnęli gospodarzy, którzy radzili sobie z minuty na minutę coraz gorzej. Strzał Alvaro Moraty zatrzymał jeszcze Petr Cech, jednak w 83. minucie po akcji wahadłowych goście wyszli na upragnione prowadzenie. Davide Zappacosta wstrzelił piłkę na nogi Marcosa Alonso, a ten dał gościom prowadzenie.

Kanonierom pozostała pogoń w ostatnich minutach, a ta dała wyrównanie w doliczonym czasie gry. Po wielu dośrodkowaniach na czternastym metrze od bramki Courtoisa odnalazł się kiepski tego wieczora Bellerin, który efektownym rogalem wyrównał stan meczu. To wcale nie był koniec! Kilka sekund po wznowieniu gry dwie "setki" w kilka sekund zmarnowali goście: najpierw w Cecha trafił Morata, a poprzeczkę obił dobijający Zappacosta.

 

Remis oznacza z pewnością niedosyt dla obu stron, jednak w końcowym rozrachunku wydaje się wynikiem sprawiedliwym. Zawodnicy obu drużyn oddali aż 19 strzałów.

Arsenal FC - Chelsea FC 2:2 (0:0)

Bramki: Wilshere 63', Bellerin 90+2' - Hazard k. 67', M. Alonso 83'

Arsenal: Cech; Chambers (Walcott 88'), Mustafi, Holding; Bellerin, Xhaka, Wilshere, Maitland-Niles; Ozil, Lacazette (Welbeck 80'), Sanchez

Chelsea: Courtois; Azpilicueta, Christensen, Cahill; Moses (Zappacosta 56'), Fabregas (Drinkwater 71'), Kante, Bakayoko, M. Alonso; Hazard (Willian 80'), Morata

Żółte kartki: Wilshere, Holding, Ozil - Fabregas, Courtois

Arsenal
Chelsea
2:2
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z derbów Londynu!

Na papierze lepiej wygląda Chelsea, która jako wicelider jest faworytem dzisiejszego spotkania. Arsenal ostatnio potrafił jednak wygrać w lidze przed własną publicznością z wielkim rywalem aż 3:0.

Zaczynamy!

Lepiej spotkanie rozpoczęli goście, którzy zaatakowali lewym skrzydłem. Pierwszą okazję do wstrzelenia piłki pod bramkę Petra Cecha miał Eden Hazard, jednak Kanonierzy zdołali zażegnać niebezpieczeństwo nieco rozpaczliwą obroną. Czy mało doświadczone trio defensywne będzie dziś piętą achillesową Arsenalu?

Mocno naciągany faul na Alexandre Laccazett'cie i Kanonierzy będą mieć świetną okazję z rzutu wolnego. Odległość to około 30 metrów.

Groźny strzał Alexisa Sancheza, który po murze mógł zaskoczyć Courtoisa. Wysokim łukiem jednak piłka minęła bramkę gości.

Szybki i konkretny kontratak duetu Ozil-Sanchez, który przed rokiem w fantastyczny sposób zakończył tego typu atak golem. Tym razem zabrakło jednak dokładności. Natychmiastowa odpowiedź Hazarda, który był jednak zablokowany.

Fatalny błąd defensywy Arsenalu, a prawdziwą "setkę" miał Alvaro Morata. Hiszpan miał niezwykle dużo czasu i mógł spytać Petra Cecha "w który róg", jednak przestrzelił! Najlepsza okazja w tym meczu!

Druga okazja Moraty w ciągu kilkudziesięciu sekund! Hiszpan nie zdołał dostawić nogi do płaskiego dośrodkowania Victora Mosesa.

Arsenal najpierw mógł otrzymać rzut karny, a sekundy później po koronkowej akcji i wielkim szczęsciu Courtoisa piłka zatańczyła na linii bramkowej po dwóch słupkach, a strzelał Alexis. Cóż za okres!

Świetnie z piłką obrócił się Lacazette i płaskim strzałem w róg zaskoczył Courtoisa. Świetna interwencja Belga ratuje Chelsea!

Bohaterem spotkania jest póki co Thibaut Courtois.

Świetne prostopadłe podanie Fabregasa dotarło do wbiegającego Bakayoko, jednak zastopował go Petr Cech.

Napiera Arsenal, który rozwija swoje akcje lewym skrzydłem. Dobrze wygląda współpraca Alexisa i Maitlanda-Nilesa.

Marcos Alonso przestrzelił z rzutu wolnego! Pozycja była znakomita, jednak odległość nieco zbyt bliska, przez co piłka nie zdążyła odpowiednio opaść po minięciu muru.

Odpowiedź Ozila! Niemiec bez zastanowienia huknął z dystansu, a piłka o centymetry minęła prawy słupek Courtoisa.

dziewięć strzałów oddali do tej pory zawodnicy obu zespołów.

Sędzia nieco pospieszył się z żółtą kartką dla Fabregasa. Byłego zawodnika Kanonierów nie oszczędzają dziś kibice, którzy wciąż nie zapomnieli mu odejścia z The Emirates...

Fantastyczna okazja Cesca Fabregasa, którą wypracował świetnym trikiem Eden Hazard. Wszystko zapoczątkował jednak odbiór nieocenionego N'Golo Kante.

Przerwa! Za nami świetna pierwsza połowa, w której jednak zabrakło nam goli...

Rozpoczynamy drugą połowę!

Świetny początek w wykonaniu Chelsea! Najpierw "setkę" miał Eden Hazard, jednak jego strzał w długi róg obronił Cech, a sekundy później "poprawkę" dał Marcos Alonso. Jego strzał głowę jednak również obroniony!

Fantastyczna okazja Lacazette'a, jednak bezbłędnie broni Courtois! To jest zdecydowanie mecz bramkarzy.

Kapitalna okazja Ozila, jednak jego dogranie nie dotarło do żadnego z kolegów... Niemiec niemal w pojedynkę rozklepał obronę The Blues.

GOOOOL, 1:0! JACK WILSHERE huknął pod poprzeczkę i Courtois bez szans!

Kanonierzy mogli podwoić prowadzenie, jednak strzał Lacazette'a broni Courtois.

Rzut karny dla Chelsea! Hazard faulowany przez Bellerina.

GOOOL, 1:1! Poszkodowany sam zamienił stały fragment gry na gola, pewny strzał Hazarda z jedenastu metrów.

Morata przepchnął Chambersa, jednak przestrzelił w sytuacji sam na sam z Cechem. Co za mecz na The Emirates!

Czy Chelsea należał się rzut karny?

Piłka w ataku The Blues krążyła jak po sznurku, a finisz Kante po rykoszecie minął bramkę Cecha o centymetry!

GOOOOOOOOL, 1:2! Akcja dwóch wahadłowych Chelsea i piłkę do siatki z kilku metrów dobija Marcos Alonso.

Arsenal goni wynik, jednak goście okopali się przed własnym polem karnym i skutecznie wybijają Kanonierów z rytmu.

GOOOOOL, 2:2! Strzał z woleja Bellerina i mamy wyrównanie!

Błyskawiczna odpowiedź Chelsea i dwie okazje w kilka sekund zmarnowali Morata i Zappacosta! Włoch trafił w poprzeczkę!

Koniec fantastycznego spotkania! Remis 2:2!