Nastoletni Australijczyk, który jest 208. rakietą świata, dostał się do głównej drabinki dzięki przyznanej przez organizatorów "dzikiej karcie".

 

W ćwierćfinale zmierzy się ze sprawcą innej niespodzianki - niespełna 20-letnim Michaelem Mmohem. Zajmujący 175. miejsce w rankingu Amerykanin pokonał występującego z "ósemką" Niemca Mischę Zvereva 6:2, 5:7, 6:4. Był to jego drugi wygrany mecz w imprezach ATP Tour w karierze.

 

Aż dwie przerwy medyczne z powodu bólu w kolanie brał tego dnia Australijczyk Nick Kyrgios. Mimo kłopotów zdrowotnych wygrał z rodakiem Matthew Ebdenem 6:7 (3-7), 7:6 (7-5), 6:2. Poprzednie spotkanie w singlu rozegrał w październiku. Zakończył wówczas sezon nieco wcześniej ze względu na kontuzję biodra.

 

W Brisbane miał się zaprezentować także były lider światowej listy Andy Murray. Brytyjczyk wycofał się jednak z powodu problemu z biodrem, z którym zmaga się od dłuższego czasu, tuż przed swoim pierwszym meczem.