Związane to jest m.in. z pojawiającymi się informacjami o rozszerzeniu kalendarza WRC z trzynastu tegorocznych rund do piętnastu lub nawet szesnastu w 2019 roku.

 

Propozycja zwiększenia rund MŚ nie spotkała się z aprobatą ze strony wielu czołowych kierowców. Przeciwny jest m.in. pięciokrotny mistrz świata Francuz Sebastien Ogier, Fin Jari-Matti Latvala, czy Hiszpan Dani Sordo. Zawodnicy uważają, że wszystkie obciążenia związane ze startami - same rajdy, ale także testy zajmują zbyt wiele czasu.

 

"Rzeczywiście nie wykluczamy możliwości skrócenia rajdów, ale jest to brane pod uwagę w szerszym kontekście, gdy zwiększy się ilość imprez w sezonie" - powiedział Ciesla.

 

Poważnymi kandydatami do organizacji rundy mistrzostw świata są obecnie Chile i Japonia, swój akces zgłaszają także Chorwacja i Chiny.

 

Najbardziej zaawansowane negocjacje prowadzone są z Chile, gdzie organizatorzy przedstawili już wstępny projekt trasy. Bazą będzie miasto Concepcion.

 

"Nasze trasy są szerokie i szybkie, mamy wiele szutrowych dróg leśnych z utwardzoną nawierzchnią. Na ich stan nie będą miały wpływu warunki pogodowe, nawet ulewne deszcze" - uważa jeden z organizatorów Sebastian Etcheverry.

 

W Japonii proponowane trasy odcinków specjalnym wyznaczono na wyspie Honsiu w pobliżu głównej siedziby koncernu Toyota.