Kwalifikacje do trzeciego konkursu rozpoczną się o godz. 14.00. Wystąpi w nich siedmiu Polaków, w tym lider całego cyklu Stoch. Dwukrotny mistrz olimpijski po dwóch zwycięstwach w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen może zostać drugim w historii zawodnikiem, któremu uda się triumfować na czterech obiektach. Tej sztuki dokonał dotychczas jedynie Niemiec Sven Hannawald w sezonie 2001/02.

„Kamil jest w takiej formie, że jest w stanie tego dokonać” – skomentował Hannawald.

Sam Stoch o tym mówić nie chce, tak samo jak i o końcowym triumfie, choć jest w znacznie lepszej sytuacji niż przed rokiem, kiedy na półmetku rywalizacji miał zaledwie 0,8 pkt przewagi nad Austriakiem Stefanem Kraftem, a i tak parę dni później w Bischofshofen odebrał Złotego Orła – trofeum za końcową wygraną. Teraz też jest liderem i od Niemca Richarda Freitaga ma 11,8 pkt więcej.

Podczas gdy Stoch doskonale wie, jak sobie radzić z presją, tak czymś nowym będzie to dla Pilcha. 17-latek wywalczył sobie miejsce w TCS dzięki bardzo dobrej postawie w Pucharze Kontynentalnym. Teraz będzie miał okazję zadebiutować w Pucharze Świata.

Geny ma znakomite, bo jest siostrzeńcem Małysza. Podchodzi jednak do swojego debiutu ze skromnością. Jego celem jest zdobycie choć jednego punktu. Tym bardziej, że na Bergisel jeszcze nigdy nie skakał i nie zna tego obiektu.

Trzeci w klasyfikacji jest Dawid Kubacki. W kwalifikacjach weźmie udział jeszcze Stefan Hula (16. po dwóch konkursach), Maciej Kot (17.), Piotr Żyła (24.) i Jakub Wolny (46.).