Darci urodził się i wychował w mieście Volta Redonda położonym nieopodal Rio de Janeiro. W 1994 roku wyjechał do Europy, gdzie trafił do portugalskiego Belenenses. Pięć lat później dał się poznać polskim kibicom w meczu towarzyskim, gdy grając w barwach drugiej reprezentacji Brazylii, zdobył bramkę w meczu z reprezentacją Polski. Nasz kraj ponownie stanął na drodze Darciego w 2002 roku, gdy zasilił on łódzki Widzew.

W barwach jednego z najbardziej utytułowanych polskich klubów, Brazylijczyk rozegrał 21 meczów w Ekstraklasie. Nie jest to imponujący dorobek, ale i tak Darci zapadł w pamięć fanów Widzewa, którzy tak wspominają go na oficjalnym portalu kibicowskim: "Pomimo tego, że w Łodzi spędził zaledwie jeden sezon, zyskał wielką sympatię kibiców. Wyróżniał się bowiem nieustępliwością i walecznością. W pamięci zapadł głównie jego występ przeciwko Pogoni Szczecin, gdy rozbił sobie głowę, lecz pomimo krwotoku nie chciał zejść z boiska – trzeba było go ściągać z niego siłą!"

Po jednym sezonie spędzonym w Łodzi, Brazylijczyk zdecydował się kontynuować tułaczkę po innych krajach. Grał między innymi w Grecji, Malezji i Libanie, a w 2006 roku zakończył karierę w wenezuelskim Aragua FC, po czym wrócił do Brazylii. 3 stycznia 2018 roku przebywając we własnym domu w Rio de Janeiro doznał ataku serca, który okazał się śmiertelny. O śmierci poinformował jego były klub Volta Redonda, a krótką informację na Twitterze zamieścił również pracownik Widzewa Andrzej Klemba.