Wszystkie gole dla lidera strzelili w niedzielę piłkarze z Ameryki Południowej. Na 1:0 w 12. minucie Messi. Dla rozgrywającego 400. mecz w Primera Division słynnego Argentyńczyka to 365. ligowe trafienie w karierze, a szesnaste w obecnym sezonie.

 

Jeszcze przed przerwą wynik podwyższył Luis Suarez. Urugwajczyk w drugiej połowie mógł poprawić swój dorobek, np. w 72. minucie był w znakomitej sytuacji, ale mimo dwóch prób nie zdołał pokonać bramkarza gości Oiera Paredesa.

 

Katalończycy wciąż atakowali i w doliczonym czasie gry po płaskim dośrodkowaniu z lewej strony Messiego wynik ustalił Brazylijczyk Paulinho.

 

W podstawowym składzie Barcelony wystąpił wracający po ponad trzech miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją uda Ousmane Dembele, sprowadzony latem z Borussii Dortmund za 105 milionów euro (plus 42 mln euro bonusów). Kilka dni wcześniej Francuz zagrał w końcówce wyjazdowego meczu Pucharu Hiszpanii z Celtą Vigo.

 

Wkrótce Barcelona będzie jeszcze silniejsza. W sobotę wieczorem klub z Katalonii potwierdził transfer z Liverpoolu brazylijskiego pomocnika Philippe'a Coutinho. Według mediów zmieni on klub za sumę 120 milionów euro, która może wzrosnąć o kolejne 40 mln, co czyni go trzecim najdroższym piłkarzem w historii. Na początek przyszłego tygodnia zaplanowano uroczystą prezentację zawodnika na Camp Nou.

 

Prowadzący w tabeli Katalończycy (48) mają dziewięć punktów przewagi nad Atletico, które dzień wcześniej wygrało w Madrycie z Getafe 2:0.

 

Trzecia w tabeli Valencia (37) również w sobotę pokonała u siebie Gironę 2:1, a czwarty Real Madryt (31) zagra w niedzielny wieczór na wyjeździe z Celtą Vigo. "Królewscy" mają oprócz tego jeszcze jeden mecz zaległy.