Od listopadowego Intel Extreme Masters w Oakland device pozostawał nieaktywnym graczem Astralis. Z powodu problemów zdrowotnych musiał opuścić swoich kolegów w czasie trwania IEM. Podczas BLAST Pro Series zastępował go Dennis ‘dennis’ Edman, a na finały czwartego sezonu ECS oraz szóstego sezonu ESL Pro League na jego miejsce powołano Rubena ‘RUBINO’ Villarroela. Ciągle niepewny był więc udział Reedtza na zbliżającym się Majorze. Do dziś.

 

Dwudziestodwulatek najwyraźniej powrócił do zdrowia, ponieważ na Instagramie zamieścił fotografię z podpisem: - „Zgadnij, kto wrócił?”. Gdyby device nie wykurował się na czas, Astralis byłoby zmuszone do gry ze swoim trenerem - Dannym ‘zoniciem’ Sørensenem.

 

Duńczycy udział w kolejnym Majorze wywalczyli, zdobywając status legendy podczas PGL Majora w Krakowie. Wówczas dotarli do półfinału, w którym ulegli Gambit Esports - późniejszym triumfatorom turnieju. Na pierwszych ubiegłorocznych mistrzostwach - organizowanych zresztą przez ELEAGUE - Astralis po niezwykle zaciętym finale z Virtus.pro stanęło na najwyższym stopniu podium.

 

Nadchodzący Major odbędzie się w Atlancie i Bostonie pod patronatem ELEAGUE. Trwać będzie od 12 do 28 stycznia. W puli nagród zawodów ulokowano okrągły milion dolarów. Wśród uczestników zobaczymy m.in. Virtus.pro oraz Sprout Pawła ‘innocenta’ Mocka.