Łukasz Kadziewicz: Kiedy otrzymamy od naszej federacji prezent w postaci nowego selekcjonera reprezentacji Polski siatkarzy?

Jacek Kasprzyk: Czekamy na pierwsze zebranie zarządu, które odbędzie się na początku lutego. Trwa kolejna tura ciekawych rozmów z trenerami. Nie chcemy się już pomylić. Chcemy, by nowy trener był na miarę naszych potrzeb.

Trener będzie spełniał potrzeby polskiego związku i reformował naszą reprezentację, czy przyniesie swój plan na grupę młodych polskich siatkarzy?

Do dalszego etapu przeszło czterech kandydatów. Druga tura rozmów będzie polegała na przedstawieniu przez nich planu gry reprezentacji Polski. Kadra w tym roku grała bez pomysłu, a my musimy grać to, co potrafimy najlepiej, czyli grę kombinacyjną i techniczną.

Media w roli faworyta stawiają Vitala Heynena. Również kibicom jego nazwisko rzuca się na usta.

Dostał najwięcej punktów od komisji, ale drugi etap rozpoczynamy od zera. Każdy ma czyste konto. Zobaczymy, jakie plany i z jakimi zawodnikami trenerzy chcą realizować.

Czy nadal nazwiska takie jak Konarski, Kurek, Kubiak, Drzyzga znajdą się w reprezentacji Polski?

Dla mnie powinni grać najlepsi. Będą grali ci, których wybierze trener. Po to jest okres przygotowań, aby wyłonić zawodników, którzy będą grali. Na pewno nie będzie całkowitej zmiany warty. Kiedyś coś takiego się stało i nie chcemy więcej powtarzać tego błędu. Najlepsza jest mieszanka rutyny i doświadczenia z młodością i werwą.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.